środa, 31 października 2012

Od Courtney

Kiedy spakowaliśmy Kibę i poszedł w drogę poszłam do jaskini. Spotkałam pewnego wilka. Kiedy go ujżałam moje serce od razu zaczeło bic mocnej.
-Cześć!-Powiedziałam.
-Cześć! Jesteś tu nowa?-Odpowiedział wilk.
-Tak. Jestem Courtney. A ty?-Uśmiechnęłam się.
 -Ashfur. Miło poznać.-Ashfur odwzajemnił uśmiech.
-Mi też miło. Może mnie oprowadzisz? Dopiero przed godziną dołączyłam.
-Pewnie! Choć. Pokażę Ci wodospad.
-Ok!-I wyrzuszliśmy w stronę wodospadu.
Aszfur od razu mi sie spodobał. Czekałam na moment by mu to powiedzieć. Wkońcu dotarliśmy na miejsce.
-To tutaj.-Powiedział Aszfur patrząc z wyczekiwaniem na mnie.
 -On jest piękny!-Patrzyłam na wodopsad. Potem usiadłam i odwróciłąm się do Ashfura. On też usiadł i patrzył na wodospad.
-Ashfur...-Zaczełam.
-Tak?-Odwrócił sie ku mnie.
Patrzyłam w jego piękne oczy potem zdecydowanie powiedziałam:
 -Podobasz mi się.... A nawet bardzo... Od samego początku jak Cię zauważyłam....-Powiedziałam rumieniąc się.
-Ja...
<Ashfur dokończ>

Nowy członek Courtney!

Imię: Courtney
Płeć: Wadera
Wiek: 2557 lat (nieśmiertelna)
Cechy: miła, tajemnicza, ładna, silna, szybka, urocza
Stanowisko: Obrończyni
Żywioł: Woda i powietrze
Moce: władanie wodą i powietrzem, oczarowujący śpiew, poruszanie się z prędkością światła, latanie, teleportowanie sie, czytanie w myślach
Partner: Zakochana w Ashfur
Rodzina: Brat Kiba
Historia: Urodziła się w jaskini. Mamę zobaczyła tylko na chwilę, a tata rzucił na nią klątwe jak na pozostałe szczeniaki tylko na jej brata Kibę nie. Potem poszła w świat i tak błąkała się do dzisiaj.
Właściciel: Spajki555

Od Silvera-CD historii Kiby

Wściekłem się gdy ich razem zobaczyłem,takich "szczęśliwych" pomyślałem że zrobię Kiarze niespodziankę i zabiorę ją nad wodospad gdy tylko skończy rozmawiać z Kibą.
-Cześć Kiara.
-O Silver,cześć:)
-Idziemy nad wodospad?
-Oczywiście Silver.
I poszliśmy śmialiśmy się,rozmawialiśmy i świetnie się bawiliśmy byliśmy razem nad wodospadem 5 godzin;)
-To do zobaczenia jutro Silver:)
-Narazie.
-A i wiedz Silver że cię lubię ale nie jestem twoją własnością i nie obrażaj innych wilków okej?
-Tak zrozumiałem przepraszam.
-Ok to do jutra?
-Do jutra;)

Od Kiary-CD hisrorii Ashfur

-O cześć Ashfur:)

-O Kiara witaj.
-Co ty tu robisz?
-A myślę.
-O czym?
-O wzystkim Kiaro.
-Wszystko okej?
-Nie zabardzo nikt mnie nie lubi w watasze.
-Ashfur co ty w ogóle mówisz!Gdybym cię nie lubiła to bym cię nie przyjęła do watahy.No okej może Silver nie jest zbyt dla ciebie sympatyczny,ale poprostu może spędzasz z nimi za mało czasu?
-Może no niewiem.
-Jdziemy polować?
-Jasne Kiara.
I poszliśmy.
<Ashfur,dokończ proszę>

Od Kiby

-Otóż....-Zaczęła Cou.-Poczekaj... To teren watahy?
-Tak.
-Acha. Mogę dołączyć zanim umrę?
-Pewnie. Ale nie umrzesz, bo Ci pomogę.
-Dobrze.
-To powiedz jaki jest ten sposób.
-Dobrze. Musisz się udać za granice watahy do podziemnego miasta zwanego Bistrią. Tam przesiaduje Twój ojciec. Musisz go pokonać. A jak nie to...
-To... To umrzesz...
-Niestety. I możesz się przy okazji nie dowiedziec dlaczego ojciec nie rzucił na Ciebie klątwy.
-Dobrze. A ile mam czasu?
-6 dni.
-Dobrze. Dziś wieczorem wyruszę.
-Dobrze. Pomoge Ci się spakować na podróż. To jest bardzo daleko.
-Dam radę. Teraz choćmy do Alfy.
-Ok.
I poszliśmy do Kiary. Kiedy Cou wybrałą pozycję i jaskinię poszliśmy mnie spakować na podróż.

Od Kiby

-To znaczy, że... Że możemy być rodzeństwem!-Ucieszyłem się.
-Raczej napewno.-Przytaknęła Courtney. Zaraz się przytuliliśmy.
-To ty jeszcze żyjesz?-Zapytałem z niedowieraniem i łzami szczęścia w oczach.
-Tak, ale...-Zaczęła, ale nie dokończyła Courtney.
-Ale?
-Ale nie będę żyć zbyt długo...-Zasmuciła się.
-Dlaczego?-Zapytałem ze smutkiem.
-Bo ojciec rzucił klątwę na każde naszerodzeństwo tylko nie na Ciebie. Ja jestem na skraju śmierci, a reszta już umarła...-Wytłumaczyła Cou.
-A dlaczego na mnie nie?-Zapytałem.
-Nie wiem. Ale jest jeden sposób, by zdjąć ze mnie klątwę i dowiedzieć się dlaczego na Ciebie jej nie rzucił. Bo to nie może być od tak sobie.
-To jaki jest ten sposób?
-Otóż....
C.D.N.

Od Kiby

Szłem polaną. Słońce świeciło mocno. Było bardzo przyjemnie. Szłem sobie tak i patrzyłem w niebo. Nie przejmowałem się zbytnio Silverem i Kiarą i o moim problemie, tylko cieszyłem się piękną pogodą. Postanowiłem się powygrzewać, więc położyłem się na trawie i patrzyłem w niebo. Ptaki pięknie ćwierkały, kwity pachniały, było cudownie! Ale nagle przyciągnął moją uwagę dziwny hałas...
Wstałem i poszłem za tym hałasem. Szłem, szłem, aż doszłem do lasu. Weszłem do niego i szłem za dźwiękiem. Z każdym krokiem stawał się głośniejszy. Wkońcu dotarłem do źródła tych odgłosów... Schowałem się w krzakach i czekałem na odpowiedni monent aby wyjść....
Wkońcu wyszłem zzakrzaków. Zauważyłem tam białą wilczycę. Zauważyła mnie. Wydawała mi sie dziwnie znajoma...
-Cześć! Jestem Kiba! A ty?-Powiedziałem podchodząc do niej.
-Cześć ja jestem Courtney! Masz na imie Kiba? Miałam brata Kibę...
-Tak. A ja miałem siostrę Courtney!
-To znaczy, że.....
C.D.N


wtorek, 30 października 2012

Ej opowiadania

Słuchajcie  jak tak dalej pójdzie z opowiadaniami to usówam watahę! najaktywnieszym członkiem jest Rasset i nikt więcej więc jeżeli nie zdobędę przynajmniej 3 opowiadań w TYM tygodniu usówam watahę!Mam nadzieję że zrozumieliście bo nic ciekawego nie ma!

poniedziałek, 29 października 2012

Od Rasset

Kiedy przechodziłam się po łąkach zakochanych (prawdzie mówiąc nie wiedziałam po co tam poszłam --_--)Zauważyłam wilka który bawił się żywiołami słabo było widać więc podeszłam do niego i potknęłam się o głaz wpadłam na niego i powiedziałam
-O Ashfur bardzo Cię przepraszam!
-Nic się nie stało jestem cały-uśmiechnął się
-A tak wogóle to co ty tu robisz?-zapytałam
-Mogę zadać to samo pytanie tobie.-uśmiechnął się
-Ale ja pierwsza zapytałam!-i odwzajemniłam uśmiech
-Eeeeeeeeeee...
Chyba nie wiedział co ma odpowiedzieć ja też nie chyba trafił tu przez przypadek tak jak ja po chwili mu topowiedziałam i oboje zaczęliśmy się śmiać.Zaczęły nas boleć brzuchy więc przestaliśmy(a było bardzo trudno ;3)Zaczęliśmy iść dalej i rozmawiać o...wszystkim.W końcu zapomnięliśmy o tym wilku i poszliśmy zjeść kolację.Potem Ashfur powiedział...

<Ashfur dokończ jak możesz ;3>

piątek, 26 października 2012

Od Kiby-CD historii Kiary

Polubiłem Kiarę. Szczerze mówiąc byłem w niej zabujany. Ale wiedziałem, że nie jrestem jedyny, który kocha Kiarę... Silver! Tak... On był pierwszy. Ale wierzyłem, że w końcu się uda. Ja w to wierzyłem. Poszłem na polanę. Spotkałem tam Kiarę. Zauważyłem różę. Taką nadzwyczajną różę. Zerwałem ją i podeszłem do Kiary.
-Cześć.-Powiedziałem chowając kwiat za plecami.
-Cześć!-Odpowiedziała Kiara.-Co tam chowasz za plecami?-Zapytała z zaciekawieniem.
 -Proszę. To dla Ciebie.-Wręczyłem jej różę.


-Dziękuję Ci! Jaka piękna!-Powiedziała z zachwyceniem. Potem włożyła sobie różę we włosy i zapytała:
-I jak wyglądam?
-Przepięknie!-Odpowiedziałe z uśmiechem.
-Dzięki! Jesteś miły!-Powiedziała Kiara.
I tak zajęliśmy się rozmową i nir zauważyliśmy, że to wszystko widział Silver....
<Silver dokończ>

Od Rasset

Od Rasset

Dzisiaj jestem rozstrzepana,zła i trochę smutna oraz stęskniona bowiem stało się to że Bone powiedział mi że musi odejść z watahy okazało się że jego brat tak naprawdę żyję tylko uciekł bo inaczej zabili by Bone a jemu powiedzieli że umarł.Zrozumiałam go i poczułam się dziwnie kochałam go a za nim teraz nawet nie tęsknie teraz szukam nowego partnera albo i nie zastanowię się może trafi się ten jedyny...

Bone odchodzi z watahy!

POWÓD:

Decyzja właściciela.

czwartek, 25 października 2012

Od Ashfur

Od Ashfur
Pierwsze wrażenie :OK.Rasset jest fajna,Kiara jest bardzo miła,Silver jest grożny a Kiba ma sporo lat.Oczywiście nie robiłem większego wrażenia na Rasset niż kwiatek na drzewie.Choć bardzo się starałem.Silver się na mnie patrzy tak jakby chciał stoczyć ze mną walkę na śmierć i życie,w czym bardzo chętnie brał bym udział.Przeszłem sobie dookoła jeziora.Po lewej miałem lawendową łąke a po prawej las.Wybrałem tą drugą wersję.Gdy wpadłem przez wypadek na Kiarę... >Kiara,dokończ <

Od Kiary-CD historii Kiby

Od Kiary-CD historii Kiby

Odprowadziliśmy z Kibą Silvera a potem Kibie pokazałam wszystkie tereny watahy.Widziałam jak się na mnie patrzył:)Najpierw poszyliśmy nad Jezioro,pózniej na łąkę,do lasu i wodospadu na sam konie c pokazałam mu jego jaskinię.Był bardzo fajnym wilkiem ale wiedziałam że trochę nie lubi Silvera xD

<Silver albo Kiba,dokończycie?>

Nowy członek Ashfur!

Imię: Ashfur
Płeć: samiec
Wiek:4 lata
Cechy: odważny,sprytny,chytry,szybki,rozważny,mądry,miły dla przyjaciół,zamknięty w sobie,przebiegły
Stanowisko: Obrońca alf
Żywioł: Lód,woda
Moce: Rozmawianie ze zmarłymi,oddychanie pod wodą,czytanie w myślach
Partner: Podoba mu się charakter Kiary
Rodzina: Miał siostrę,mamę i tatę
Historia: .Siostrę zabiły wilki z innej watahy tak jak mamę i tatę..Gdy uciekał zobaczyła go Rasset która myślała że chce ją zaatakować ,ale on powiedział że uciekał przed i tak się zaprzyjażnili.
Właściciel: Ashfuray

środa, 24 października 2012

Nowy członek Kiba!

Imię: Kiba
Płeć: basior
Wiek: 2567 lat (nieśmiertelny)
Cechy: miły, sympatyczny, silny, pomocny, najszybszy w wataszy, pociągający, romantyczny, uroczy, kocha małe szczeniaczki, zawsze staje po stronie słabszego, ładnie śpiewa.
Stanowisko: Wojownik
Żywioł: Woda i ogień
Moce: latanie, zmiana w człowieka, niewyobrażalna siła, poruszanie się z prędkością światła lub szybciej
Partner: Jest na maxa zakochany w Kiarze
Rodzina: Zginęła
Historia: Urodził się, sam dzisiaj nie wie gdzie, nie widział słońca ani nieba też. Ojciec mu wrogiem mamy nie znał więc, samotny ciągle witał nowy dzień. (frag. piosenki Enej Skrzydlate ręce)
Właściciel: Spajki555

Od Kiby

Od Kiby

Urodziłem się w małej jaskini. Miałem kochających rodziców i wspaniałe rodzeństwo. Pewnego dnia do jaskini przyszły wilki-demony. Schowałem się, ale moi rodzice i rodzeństwo nie zdążyli, zabili ich. Gdy te wilki-demony już poszły długo stałem nad rodzicami i rodzieństwem i ich opłakiwałem. Potem wyszłem z jaskini i się błąkałem po lasach i łąkach smutny. Raz zauważyłem pewną waderę. Była przepiękna. Szła z jakimś wilkiem. Podeszli do mnie.
-Cześć! Jestem Kiara. Co robisz na moim terenie.
-Ja jestem Kiba. Przepraszam... Nie wiedzałem, że to twój teren.-Skuliłem się.
-Nie szkodzi. Chcesz dołączyć do mojej watahy?
 -Pewnie!-Rozluźniłem się. Szłem koło wilczycy i patrzyłem ciągle rozmarzony na nią. Załapałem się na wrogie spojrzenie tego wilka co też był.
-A to kto?-Wskazałem na wilka.
-To jest Silver.-Powiedziała Kiara.
"Silver tak?" Pomyślałem.
-To samiec Alfa?-Zapytałem zaniepokojony.
-Nie.-Odpoweidziała rozbawiona Kiara.
"Ufff" Odetchnąłem z ulgą. Ale wiedziałem że nie miałem szans z Silverem. Pozostała tylko nadzieja....
<Kiara dokończ proszę>

Od Silvera

Od Silvera

Moja historia jest dość nie ciekawa...

Gdy się urodziłem mama powiedziała mi że tata ją opuścił jednak potem znalazła sobie nowego partnera i zaszła z nim w ciąże urodziła mi się mała siostra.Na następny dzień przyszły jekieś obce wilki i powiedziały że jak natychmiast nie opuścimy doliny to będą musieli nas zabić mój "zastępczy ojciec"podszedł do nich i powiedział że to nasza dloina.Wtedy mama wiedziała o co chodzi i szepnęła mi naucho abym z tąd uciekał czym sił w łapach.Posłuchałem jej.Nie wiedziałem co się stanie z moją rodziną.Błąkałem się po lasach i łąkach az w końcu spotkałem wilka dokładnie wilczycę.Była piękna miała czrną sierść z domieszką niebieskich łat zapytała mnie:
-Kim jesteś?I co robisz na mojej ziemi?!
-Jestem Silver przepraszam że bez pytania wszedłem na twoje tereny.A ty kim jesteś?
-Mam na imię Kiara to jest teren mojej watahy.
Opowiedziałem jej całą moją historię.Widać że się przejeła.
-A chciałbyś dołączyć do mojej watahy?
-Jasne że tak.
-To chodz oprowadzę cię po całej okolicy,chodziliśmy tak 2 godziny.
-Tu jest twoja jaskinia.
-A mogę tą obok ciebie>
-Ok
-To rozgość się a ja idę do mojej jaskini ok?
-Ok pa.
-Pa

Nowy członek Silver!

Nowy członek Silver!

Imię:Silver
Płeć:Samiec
Wiek:5 lat
Partner:Zakochany w Kiarze
Cechy:szybki,zwinny,romantyczny,grozny,przyjacielski,miły pomocny
Stanowisko:Przywódzca polowań
Żywioł:ogień,szybkość
Moce:szybki,zwinny,włada ogniem
Rodzice:zginęli
Historia:Jego mama umarła rodząc jego młodszą siostrę jednak nie wie gdzie ta siostra jest.Jego ojca już nie było kiedy mama go urodziła.
Właściciel:Maja2081

Od Rasset

Od Rasset

Leżałam sobie spokojnie i wtedy usłyszałam szelest okazało się że to Bone przestraszyłam się najpierw lecz szybko ochłonęłam wstałam a on wtedy powiedział:
B:Chciałabyś się ze mną przejść wokół jeziora?
R:No pewnie i tak nie mam co robić
Przy jeziorze podarował mi naszyjnik siostry potem stałam się nieśmiertelna.
R:Naszyjnik siostry,dziękuję Ci,ale jak...
B:To nie było trudne
R:Bardzo Ci dziękuję
B:Nie ma za co
Bone chciał mi coś powiedzieć przeczówałam to lecz nie wiedziałam co wtedy powiedział:
B:Rasset ja....chciałbym Ci powiedzieć że...
R:Tak?
B:Ja...Podobasz mi się...
I wtedy dotknęłam jego łapy a wtedy stał się nieśmiertelny.Tak zostaliśmy parą.

Od Bone

Od Bone

Siedziałem sobie na trawie i nagle zachciało mi się pływać.Okrążyłem już jezioro kilka razy i postanowiłem wyjść z wody.Kiedy się otrzepywałem okazało się że niechcący ochlapałem jakąś wilczycę.Szybko do niej podeszłem i przeprosiłem ona mi wybaczyła,a ja zapytałem:
-Jak masz na imię?
-Kiara,a ty?
-Bone
-Ach to ty jesteś znajomym Rasset?
-Tak,a to wy się znacie?
-Tak,należy do mojej watachy.
-Naprawdę?
Tak,a ty należysz do jakiejś?
-Niestety,nie
-A chciałbyś należeć do mojej?
-No pewnie-uśmiechnąłem się i szczerze mówiąc czekałem aż mnie o to zapyta.Po kilku minutach doszliśmy do watahy.Powiedziała abym wybrał swoją jaskinię więc się zapytałem która jest Rasset wskazała mi tą obok swojej więc wybrałem tą obok Rasset.

Od Kiary-Cd historii Rasset

Od Kiary-CD historii Rasset
-Chciałabyś dołączyć do mojej watahy?Zapytałam
- Z największą przyjemnością-odpowiedziała
-To chodz oprowadzę cię po całej okolicy watahy;)
-Ok.
-Pokazałam jej:wodospad,jej jaskinię mieszkalną,jeziorko,las i łąkę.
-Bardzo mi się tu podoba.Powiedziała
-To dobrze:)
Najbardziej jej się podobał las i łąka.
-To rozgość się w swojej jaskini,i do zobaczenia jutro.
-Pa,dobranoc.
-Dobranoc
I zapdadła noc.

Od Rasset

Od Rasset
Leżałam sobie spokojnie w lesie i bawiłam się cieniem później jednak przestałam nie wiem dlaczego usłyszałam szelest zobaczyłam wilka a konkretnie wilczycę.Coś mnie nakłoniło by spytać kim ona jest lecz druga połowa mnie odmówiła jedna samo mi się wyrwało:
-Kim jesteś?
Ona odpowiedziała:
-Kiara
-Ładne imię jestem Rasset
-Dziękuję,miło mi Cię poznać
-Mi Ciebie też
Przez chwilę trwała niezręczna cisza po chwili zapytała mnie:
-Często tu przebywasz?Wydawało mi się że Cię już widziałam
-Tak.I pewnie to byłam ja,przychodzę tu bo to miejsce przypomina mi o mojej rodzinie,wychowałam się w lesie,a teraz szukam schronienia więc tutaj tak jakby mieszkam.
-Chciałabyś dołączyć do mojej watahy?
-Z największą przyjemnością-odpowiedziałam
Dobrze się z nią dogadywałam i po kilku minutach doszliśmy do watahy...

<Kiara dokończysz?>

niedziela, 21 października 2012

WITAM!

Witam was serdecznie na nowo założonej watsze Wilczych Łap mam nadzieję że będziecie się tu dobrze bawić i pisać fajne opowiadania ZAPRASZAM WAS!