Oto kod HTML naszej prezentacji wklejcie go proszę na prezentację Howrse:)
<a href='http://glitery.pl/' target='_blank' title='Glitery.pl - obrazki na bloga, glittery, dollsy'><img src='http://tmp5.glitery.pl/obrazki/318/114/5-Wataha-Wilczych-ap-2746.jpg' border='0' /></a>
środa, 14 listopada 2012
wtorek, 13 listopada 2012
Od Rasset-CD historii Silvera
Byliśmy szczęśliwi że urodziłam dwie słodkie i piękne suczki.Postanowiliśmy iść do Kiary z nimi.
-Witaj Kiaro-powiedział Silver
-Witajcie! O jakie słodkie maluchy!
-Tak właśnie o to chodzi.Mogłabyś ogłosić zebranie na którym wszyscy by je zobaczyli?
-Oczywiście!!
<Na zebraniu>
-Dzisiaj zebraliśmy się aby pokazać wam Shile i Sindy!
Wszyscy zaczęli coś między sobą szeptać.Chwilę później zebranie się skończyło.Wilki zaczęły poznawać osobiście maluchy.Dzieci były zadowolone.Zrobiło się późno i wszyscy poszli do jaskiń spać.
-Witaj Kiaro-powiedział Silver
-Witajcie! O jakie słodkie maluchy!
-Tak właśnie o to chodzi.Mogłabyś ogłosić zebranie na którym wszyscy by je zobaczyli?
-Oczywiście!!
<Na zebraniu>
-Dzisiaj zebraliśmy się aby pokazać wam Shile i Sindy!
Wszyscy zaczęli coś między sobą szeptać.Chwilę później zebranie się skończyło.Wilki zaczęły poznawać osobiście maluchy.Dzieci były zadowolone.Zrobiło się późno i wszyscy poszli do jaskiń spać.
poniedziałek, 12 listopada 2012
Od Silvera-CD historii Rasset
Gdy wszedłem do a jaskini przy Rasset leżały małe słodkie szczeniaczki.
-To będzie Shila.POwiedziała Rasset.
-A to będzie Sindy.Powiedziałem.
Były to pięne dwie suczki.
<Rasset,dokończysz>?
-To będzie Shila.POwiedziała Rasset.
-A to będzie Sindy.Powiedziałem.
Były to pięne dwie suczki.
<Rasset,dokończysz>?
sobota, 10 listopada 2012
Kochani Rasset Urodziła Szczeniaczki!
Rasset urodziła dwie piękne suczki
Imię:Shila
Płeć:Samica
Wiek:1 dzień
Właściciel:Carra
Imię:Sindy
Płeć:Samica
Wiek:1 dzień
Właściciel:Maja2081
Imię:Shila
Płeć:Samica
Wiek:1 dzień
Właściciel:Carra
Imię:Sindy
Płeć:Samica
Wiek:1 dzień
Właściciel:Maja2081
Nowy członek Lie!
Imię:Lie (Ta szara)
Płeć: samica
Wiek: 3 lata (nieśmiertelna)
Cechy: Inteligentna, żywiołowa, szalona, romantyczna, taktowna, dobra matka, opiekuńcza. W pełnię agresywna i brutalna.
Stanowisko: Strażniczka
Żywioł: Światło i Mrok
Moce: Zmiana pory dnia, wyczarowanie sobie skrzydeł, przywołanie wilków, super ugryzienie i dużo więcej, nie zdradza reszty
Partner: szuka
Rodzina: matka Lima i ojciec Chear
Historia: Narodziła się podczas wojny, od początku była wojowniczym wilczkiem więc pomagała wojownikom, czy odpędzała wrogie szczenięta. Po pewnym czasie ją porwano i wykorzystywano. Uwolniła się i poznała samca o imieniu Biet, okazało się, że miał na celu tylko mieć z nią szczenięta więc uciekła od niego i go znienawidziła.
Właściciel: Leeth
Płeć: samica
Wiek: 3 lata (nieśmiertelna)
Cechy: Inteligentna, żywiołowa, szalona, romantyczna, taktowna, dobra matka, opiekuńcza. W pełnię agresywna i brutalna.
Stanowisko: Strażniczka
Żywioł: Światło i Mrok
Moce: Zmiana pory dnia, wyczarowanie sobie skrzydeł, przywołanie wilków, super ugryzienie i dużo więcej, nie zdradza reszty
Partner: szuka
Rodzina: matka Lima i ojciec Chear
Historia: Narodziła się podczas wojny, od początku była wojowniczym wilczkiem więc pomagała wojownikom, czy odpędzała wrogie szczenięta. Po pewnym czasie ją porwano i wykorzystywano. Uwolniła się i poznała samca o imieniu Biet, okazało się, że miał na celu tylko mieć z nią szczenięta więc uciekła od niego i go znienawidziła.
Właściciel: Leeth
czwartek, 8 listopada 2012
Od Kiary-CD historii Kiby
Kiaro podobasz mi się.Odpowiedział
Kiba mi mi też się podobasz i padłam mu w ramiona.
Wiesz co Kiba chodzimy pogadać nad wodospad co ty na to?
<Kiba?>
Kiba mi mi też się podobasz i padłam mu w ramiona.
Wiesz co Kiba chodzimy pogadać nad wodospad co ty na to?
<Kiba?>
środa, 7 listopada 2012
Od Rasset
Od Rasset
Obudziłam się dziś rano.Obok mnie zrobiło się małe źródełko.Woda w nim była bardzo czysta.Napiłam się i wyszłam.Spotkała mnie Courtney.Zdziwiona się na mnie patrzyła.Potem zobaczył mnie Silver.Zaczął na mnie warczeć.Uciekłam do jeziora i w odbiciu zobaczyłam nie siebie, a postać jaką zawsze chciałam zobaczyć czyli:
Obudziłam się dziś rano.Obok mnie zrobiło się małe źródełko.Woda w nim była bardzo czysta.Napiłam się i wyszłam.Spotkała mnie Courtney.Zdziwiona się na mnie patrzyła.Potem zobaczył mnie Silver.Zaczął na mnie warczeć.Uciekłam do jeziora i w odbiciu zobaczyłam nie siebie, a postać jaką zawsze chciałam zobaczyć czyli:
Byłam zaskoczona.Ale pozytywnie.Pobiegłam do Kiary.Ona mnie rozpoznała.Opowiedziałam jej wszystko.Uwierzyła mi.Postanowiłyśmy że przyprowadzi mnie do watahy.Opowiedziałyśmy wszystkim o tym co się stało.Uwierzyli mi.To był pokręcony ale fajny dzień.
wtorek, 6 listopada 2012
Od Kiary
Gdy przyszłam do mojej jaskini zobaczyłam coś bardzo zaskakującego...
-Róże i bombonierkę z czekoladkami.Niewiedziałam kto mi to dał, do kwiatów była przyczepiona karteczka a nan niej "Przesyła cichy wielbiciel:)"Poczułam się ważnania.
<Kiba,dokończ:3>
-Róże i bombonierkę z czekoladkami.Niewiedziałam kto mi to dał, do kwiatów była przyczepiona karteczka a nan niej "Przesyła cichy wielbiciel:)"Poczułam się ważnania.
<Kiba,dokończ:3>
Od Courtney-CD historii Ashfura
Aszfur się mnie zapytała czy będziemy parą. Byłam przeszczęśliwa.
-Ja...Ja...Ja oczywiście że tak!-Odpowiedziałam.
Padłam mu w objęcia. Poszliśmy nad wodospad. Było wspaniale. Czułam sie przy nim bezpiecznie. Kiedy Rasset skończyła zwiedzać i późno się zrobiło z powrotem wróciliśmy do watahy.
-Ja...Ja...Ja oczywiście że tak!-Odpowiedziałam.
Padłam mu w objęcia. Poszliśmy nad wodospad. Było wspaniale. Czułam sie przy nim bezpiecznie. Kiedy Rasset skończyła zwiedzać i późno się zrobiło z powrotem wróciliśmy do watahy.
Od Ashfura-CD historii Rasset
Nie zauważyłem że Rasset poszła zwiedzać.Byłem zbyt zajęty wytrzeszczaniem oczu na to co widzę.Ląka?Wodospad?Delfiny?Chwila.Ja jeszcze nie umarłem!Zacząłem sprawdzać czy mam skrzydła.Naszczęście nie.
-Co robisz?-zapytała się Courtney
-Ja...Y...piekne miejsce.-powiedziałem.
-Dziękuje.
-Słuchaj ja...przemyślałem to co mówiłaś.Może...będziemy parą?
<Courtney,dokończysz? ;3>
-Co robisz?-zapytała się Courtney
-Ja...Y...piekne miejsce.-powiedziałem.
-Dziękuje.
-Słuchaj ja...przemyślałem to co mówiłaś.Może...będziemy parą?
<Courtney,dokończysz? ;3>
Uwaga dobra nowina!
Rasset zaszła w ciążę z Silverem!Wkrótce będziecie mogli zobaczyć wilczka w zakładce "pary i potomstwo".Zdjęcie Rasset będzie się znajdowało w "ciężarne wilczyce".Rzyczymy szczęścia!
Od Rasset
Od Rasset
Dziś od samego rana źle się czułam.Obudziłam się i zobaczyłam Silvera a obok niego 4 króliki.Zjedliśmy razem.Potem poszliśmy nad jezioro.Napiliśmy się wody.Zrobiło mi się nie dobrze.Brzuch mnie bolał lecz nie powiedziałam o tym.Myślałam że to normalne.Jak byliśmy przy wodospadzie zemdlałam.Zdążyłam zobaczyć tylko jak Silver biegnie w moją strone.Obudziłam się w jaskini.Silver był obok i Kiara.Kiara powiedziała:
-Bolał Cię brzuch?
-Tak-odpowiedziałam
-Miałaś mdłości?
-mhm
-No to gratulacje!
-Hmm?-spojrzałam na Silvera zdziwiona a on na mnie
-Jesteś w ciąży!
-Naprawdę?
-Tak!
Wstałam, a Silver mnie przytulił i pocałował.Byłam taka szczęśliwa...
Dziś od samego rana źle się czułam.Obudziłam się i zobaczyłam Silvera a obok niego 4 króliki.Zjedliśmy razem.Potem poszliśmy nad jezioro.Napiliśmy się wody.Zrobiło mi się nie dobrze.Brzuch mnie bolał lecz nie powiedziałam o tym.Myślałam że to normalne.Jak byliśmy przy wodospadzie zemdlałam.Zdążyłam zobaczyć tylko jak Silver biegnie w moją strone.Obudziłam się w jaskini.Silver był obok i Kiara.Kiara powiedziała:
-Bolał Cię brzuch?
-Tak-odpowiedziałam
-Miałaś mdłości?
-mhm
-No to gratulacje!
-Hmm?-spojrzałam na Silvera zdziwiona a on na mnie
-Jesteś w ciąży!
-Naprawdę?
-Tak!
Wstałam, a Silver mnie przytulił i pocałował.Byłam taka szczęśliwa...
niedziela, 4 listopada 2012
Od Rasset
Wstałam dzisiaj i zobaczyłam jak Silver siedzi przy mnie a obok niego leży upolowany przez niego jeleń.
-Dzień dobry kochanie!-uśmiechnął się do mnie
-Dzień dobry!
-Upolowałem pyszne śniadanie dla nas
-Widzę i bardzo dziękuję-wstałam i pocałowałam go
-Nie ma za co
Jak już zjedliśmy śniadanie poszliśmy na spacer.Zatrzymaliśmy się na łące.
-Silver-zaczęłam mówić
-Tak?
-Skoro jesteśmy parą...a ja jestem samicą Beta to...czy...chciałbyś być samcem Beta?
-Oczywiście
-Cieszę się
-Ale ja bardziej-uśmiechnął się
Byłam z nim bardzo szczęśliwa.Potem wróciliśmy do jaskiń i poszliśmy polować do lasu.To był cudowny dzień.
-Dzień dobry kochanie!-uśmiechnął się do mnie
-Dzień dobry!
-Upolowałem pyszne śniadanie dla nas
-Widzę i bardzo dziękuję-wstałam i pocałowałam go
-Nie ma za co
Jak już zjedliśmy śniadanie poszliśmy na spacer.Zatrzymaliśmy się na łące.
-Silver-zaczęłam mówić
-Tak?
-Skoro jesteśmy parą...a ja jestem samicą Beta to...czy...chciałbyś być samcem Beta?
-Oczywiście
-Cieszę się
-Ale ja bardziej-uśmiechnął się
Byłam z nim bardzo szczęśliwa.Potem wróciliśmy do jaskiń i poszliśmy polować do lasu.To był cudowny dzień.
Od Rasset i Ashfura
Zobaczyliśmy piękną łąkę i wodospad.Spojrzałam na Ashfura.Dałam mu znak że nic się nie stało i że nie jestem zła oraz przyjmuję przeprosiny.Uśmiechnęliśmy się : ja,Courtney i Ashfur.Dałam znak Ashfurowi żeby podszedł do Courtney a ja wtedy oddaliłam się i zaczęłam zwiedzać...
<Ashfur dokończ>
<Ashfur dokończ>
Od Rasset-CD historii Silvera
Kiedy Silver stał się nieśmiertelny powiedział:-Rasset bardzo mi się podobasz i chciałem się zapytać czy chcesz zostać moją waderą?
-Silver ja ja oczywiście ze tak!
Pocałował mnie znowu a ja byłam przeszczęśliwa.Zostaliśmy parą.Później poszliśmy do jego jaskini.Postanowiliśmy że się tam wprowadzę.Przytulaliśmy się i całowaliśmy.W końcu poszliśmy spać.Rano kiedy już wszyscy wstali postanowiliśmy ogłosić że zostaliśmy parą.Kiedy już to zrobiliśmy poszliśmy polować.Wieczorem zaprowadził mnie w to piękne miejsce:
Byłam zachwycona spojrzała na mnie a ja na niego.Powiedziałam:
-To jest przepiękne
-Nie tak jak ty
W tej chwili zarumieniłam się.Zaczęliśmy się całować i wtedy...usnęliśmy.Było pięknie.To był najlepszy dzień mojego życia.
-Silver ja ja oczywiście ze tak!
Pocałował mnie znowu a ja byłam przeszczęśliwa.Zostaliśmy parą.Później poszliśmy do jego jaskini.Postanowiliśmy że się tam wprowadzę.Przytulaliśmy się i całowaliśmy.W końcu poszliśmy spać.Rano kiedy już wszyscy wstali postanowiliśmy ogłosić że zostaliśmy parą.Kiedy już to zrobiliśmy poszliśmy polować.Wieczorem zaprowadził mnie w to piękne miejsce:
Byłam zachwycona spojrzała na mnie a ja na niego.Powiedziałam:
-To jest przepiękne
-Nie tak jak ty
W tej chwili zarumieniłam się.Zaczęliśmy się całować i wtedy...usnęliśmy.Było pięknie.To był najlepszy dzień mojego życia.
Silver i Rasset
Uwaga Silver i Rasset zostali PARĄ BETA!
Wszystko o ich miłości w OPOWIADANIACH:)
RASSET
Wszystko o ich miłości w OPOWIADANIACH:)
RASSET
SILVER
____________________________________________________________________________________
sobota, 3 listopada 2012
Od Kiby;granica watahy cz.3
Podeszłem do feniska.
-Cześć! Którędy do Bistrii?-Zapytałem.
-Jesteś Kiba tak?-Zapytała fenikinka. (tak mówię na dziewczyny feniksy)
-Tak. Z kąd znasz moje imię?-Zdziwiłem się.
-Jesteś synem króla Bistrii. Z tąd to wiem. Kiedyś mieszkałam w Bistrii, ale Twój ojciec nią zawładnął.-Zwierzyła się fenikinka.
-Acha. Ja idę go pokonać. Skoro tam mieszkałaś to chyba niedaleko?-Domyślałem się.
-Tak. Za tą górą. Nazywa się Mounth Wolf Everest.-Fenikinka wskazała na wielką górę.
-O jacie... Pewnie nie można tam wlecieć?-Upewniłem się.
-Nie można.-Przytaknęła.
-Wiedziałem.-Westchnąłem.-No nic. Idę.-Powiedziałem poczym ruszyłem w drogę.
-Czekaj! Pójdę z tobą.-Zawołała.
-Spoko. Choć.-Uśmiechnąłem się.-A tak wogóle jak Ci na imię?
-Flame.-Odpowiedziała.
-A. Spoko.
I doszliśmy do Mounth Wolf Everest.
C.D.N.
-Cześć! Którędy do Bistrii?-Zapytałem.
-Jesteś Kiba tak?-Zapytała fenikinka. (tak mówię na dziewczyny feniksy)
-Tak. Z kąd znasz moje imię?-Zdziwiłem się.
-Jesteś synem króla Bistrii. Z tąd to wiem. Kiedyś mieszkałam w Bistrii, ale Twój ojciec nią zawładnął.-Zwierzyła się fenikinka.
-Acha. Ja idę go pokonać. Skoro tam mieszkałaś to chyba niedaleko?-Domyślałem się.
-Tak. Za tą górą. Nazywa się Mounth Wolf Everest.-Fenikinka wskazała na wielką górę.
-O jacie... Pewnie nie można tam wlecieć?-Upewniłem się.
-Nie można.-Przytaknęła.
-Wiedziałem.-Westchnąłem.-No nic. Idę.-Powiedziałem poczym ruszyłem w drogę.
-Czekaj! Pójdę z tobą.-Zawołała.
-Spoko. Choć.-Uśmiechnąłem się.-A tak wogóle jak Ci na imię?
-Flame.-Odpowiedziała.
-A. Spoko.
I doszliśmy do Mounth Wolf Everest.
C.D.N.
Od Kiby-granica watahy cz.2
Zapadła noc. Zatrzymałem się w małej jaskini. Zjadłem kawałem mięsa i się trochę na piłem i się położyłem. Od razu zasnąłem. Obudziłem się wcześnie. Przekąsiłem małego liska, który był na skraju śmierci naturalnej i się strasznie męczył. Więc go zjadłem i wyruszyłem w drogę. Cały czas czułem, że ktoś mnie śledzi. Zauważyłem gryfa. Podeszłem bliżej.
-Witaj! Którędy do Bistrii?-Zapytałem.
-Witaj! Do Bistrii?-Zdziwił się gryf.
-Tak. Muszę pokonać ojca.-Powiedziałem.-To wiesz którędy?
-Tak. Cały czas na północ aż wyjdziesz z kanionu. Przy wyjściu napotkasz moją znajomą. To feniks ognisty.-Powiedział gryf.
-Dobrze. Dziękuję za pomoc.-Podziękowałem i ruszyłem w drogę.
Szłem aż w końcu dostrzegłem koniec kanionu i feniksa ognistego.
C.D.N.
-Witaj! Którędy do Bistrii?-Zapytałem.
-Witaj! Do Bistrii?-Zdziwił się gryf.
-Tak. Muszę pokonać ojca.-Powiedziałem.-To wiesz którędy?
-Tak. Cały czas na północ aż wyjdziesz z kanionu. Przy wyjściu napotkasz moją znajomą. To feniks ognisty.-Powiedział gryf.
-Dobrze. Dziękuję za pomoc.-Podziękowałem i ruszyłem w drogę.
Szłem aż w końcu dostrzegłem koniec kanionu i feniksa ognistego.
C.D.N.
Od Courtney-CD historii Ashfur
Szłam kiedy zauważyłam Rasset i Ashfur'a siedzących koło siebie. Byli smutni. Podeszłam do nich.
-Coś się stało?-Zapytałam.
-Nie, nic.-Odpowiedzłą smutno Ashfur.
-Naprawdę?-Zapytałam z niedowierzaniem.
-Nic nam nie jest.-Dodała Rasset.
-Tak. Wierzę Wam.-Powiedziałam udając, że rozumiem.-Choćcie ze mną.-Powiedziałąm po czym ruszyłam na północ.
-Gdzie idziemy?-Zapytał Ashfur.
-Zobaczycie.-Uśmiechnęłam się.
Zaraz potem przyleciał mój towarzysz. i tak wszyscy szliśmy aż doszliśmy do magicznego kręgu.
-To tutaj.-Powiedziałam stając parę kroków od kręgu.
-A co tutaj jest oprócz tego?-Zapytała Rasset wskazując na krąg.
-To magiczny portal. Za nim jest raj. Choćcie do niego.-Weszłam do portalu. Ashfur i Rasset się wahali przez chwilę, ale też weszli. Przed nami ukazały się piękne łąki, wodospad, wszytko było piękne! Ashfur'a i Rasset zatkało, a ja się uśmiechnęłam. Od razu widać, że poprawił im się humor.
<Ashfur i Rasset dokończe.>
Tak wyglądała łąka:
A tak wodospad:
-Coś się stało?-Zapytałam.
-Nie, nic.-Odpowiedzłą smutno Ashfur.
-Naprawdę?-Zapytałam z niedowierzaniem.
-Nic nam nie jest.-Dodała Rasset.
-Tak. Wierzę Wam.-Powiedziałam udając, że rozumiem.-Choćcie ze mną.-Powiedziałąm po czym ruszyłam na północ.
-Gdzie idziemy?-Zapytał Ashfur.
-Zobaczycie.-Uśmiechnęłam się.
Zaraz potem przyleciał mój towarzysz. i tak wszyscy szliśmy aż doszliśmy do magicznego kręgu.
-To tutaj.-Powiedziałam stając parę kroków od kręgu.
-A co tutaj jest oprócz tego?-Zapytała Rasset wskazując na krąg.
-To magiczny portal. Za nim jest raj. Choćcie do niego.-Weszłam do portalu. Ashfur i Rasset się wahali przez chwilę, ale też weszli. Przed nami ukazały się piękne łąki, wodospad, wszytko było piękne! Ashfur'a i Rasset zatkało, a ja się uśmiechnęłam. Od razu widać, że poprawił im się humor.
<Ashfur i Rasset dokończe.>
Tak wyglądała łąka:
A tak wodospad:
Od Silvera-CD historii Rasset
Pocałowałem Rasset a w tedy ona złapała mojej łapy i stałem się nieśmiertelny...
-Rasset bardzo mi się podobasz i chciałem się zapytać czy chcesz zostać moją wderą?
-Silver ja ja oczywiście ze tak:)
-I zowu ją pocałowałem.
I tak zostaliśmy parą.
<Rasset,dokończ>
-Rasset bardzo mi się podobasz i chciałem się zapytać czy chcesz zostać moją wderą?
-Silver ja ja oczywiście ze tak:)
-I zowu ją pocałowałem.
I tak zostaliśmy parą.
<Rasset,dokończ>
piątek, 2 listopada 2012
Od Rasset
Dzisiaj przechadzałam się po lesie i spotkałam...Silvera.
A dokładniej zaatakowałam go...ale niechcący! Szybko więc chciałam go przeprosić ale on zrobił to pierwszy:
-Oj przepraszam Cię
-Nie to ja przepraszam-powiedziałam uśmiechając się
-Jak masz na imie?-zapytał
-Rasset
-Ładne imie ja jestem Silver,wiesz co niespodziewałem się że na wygląd tak delikatna wilczyca może być taka szybka,zwinna i silna.
-A więc już wiesz że nie ocenia się że tak powiem "książek po okładce"
-Tak-odwzajemnił uśmiech
-A ja nie spodziewałam się że po wyglądzie tak groźny i silny wilk może być taki troskliwy i miły.
-A więc mogę Ci powiedzieć to co Ty mi wcześniej?
-Heh tak
Zaczęliśmy się śmiać.Potem znowu staliśmy i on mi zaproponował:
-Może się przejdziemy?
Zgodziłam się i nagle trafiliśmy na..lawendową łąke...
Wtedy spojrzaliśmy na siebie i Silver wtedy mnie...pocałował dotknęłam jego łapy i...stał się nieśmiertelny...
<Silver dokończ>
A dokładniej zaatakowałam go...ale niechcący! Szybko więc chciałam go przeprosić ale on zrobił to pierwszy:
-Oj przepraszam Cię
-Nie to ja przepraszam-powiedziałam uśmiechając się
-Jak masz na imie?-zapytał
-Rasset
-Ładne imie ja jestem Silver,wiesz co niespodziewałem się że na wygląd tak delikatna wilczyca może być taka szybka,zwinna i silna.
-A więc już wiesz że nie ocenia się że tak powiem "książek po okładce"
-Tak-odwzajemnił uśmiech
-A ja nie spodziewałam się że po wyglądzie tak groźny i silny wilk może być taki troskliwy i miły.
-A więc mogę Ci powiedzieć to co Ty mi wcześniej?
-Heh tak
Zaczęliśmy się śmiać.Potem znowu staliśmy i on mi zaproponował:
-Może się przejdziemy?
Zgodziłam się i nagle trafiliśmy na..lawendową łąke...
Wtedy spojrzaliśmy na siebie i Silver wtedy mnie...pocałował dotknęłam jego łapy i...stał się nieśmiertelny...
<Silver dokończ>
Od Ashfura
wRozmawialiśmy tak ja i Rasset i wtedy powiedziałem:
- Podobasz mi się ale nie podobasz mi się ale ja niewiem co powiedzieć toznaczy wiem ale tak na prawde nie wiem tylko błagam Cię niezabij mnie.
Wtedy spojrzała na mnie zdziwiona i...uciekła.Zasmuciło mnie to ponieważ nie chciałem zrobić jej przykrości...nie wiedziałem co mam zrobić Courtney się we mnie zakochała a ja...sam już nie wiem.I wtedy krzyknąłem na głos:
-Co ja zrobiłem?!!!!
Potem smutny błąkałem się po łące,lasach i tak wpadłem znowu na Rasset.Miała łzy w oczach.Podeszłem do niej i powiedziałem:
-Rasset..przepraszam Cię ja...nie wiem co mam już robić...
Usiadłem obok niej i siedzieliśmy tak oboje smutni...
Wtedy zobaczyła nas Courtney...
<Courtney,dokończ>
- Podobasz mi się ale nie podobasz mi się ale ja niewiem co powiedzieć toznaczy wiem ale tak na prawde nie wiem tylko błagam Cię niezabij mnie.
Wtedy spojrzała na mnie zdziwiona i...uciekła.Zasmuciło mnie to ponieważ nie chciałem zrobić jej przykrości...nie wiedziałem co mam zrobić Courtney się we mnie zakochała a ja...sam już nie wiem.I wtedy krzyknąłem na głos:
-Co ja zrobiłem?!!!!
Potem smutny błąkałem się po łące,lasach i tak wpadłem znowu na Rasset.Miała łzy w oczach.Podeszłem do niej i powiedziałem:
-Rasset..przepraszam Cię ja...nie wiem co mam już robić...
Usiadłem obok niej i siedzieliśmy tak oboje smutni...
Wtedy zobaczyła nas Courtney...
<Courtney,dokończ>
Od Courtney-CD historii Ashfur
Leżeliśmy w lesie na mchu kiedy uszłyszeliśmy szmer.
-Co to jest?-Zapytałam.
-Nie mam pojęcia.-Odpowiedział Ashfur.
-Uciekamy?-Spojżałam na niego.
-Nie wiem. Może to nie wróg?-Wahał się.
-Jakby to nie był wróg to pewnie by do nas wyszedł, a nie czaił się gdzieś w ciemni.-Powiedziałam stanowczo.
-No wsumie masz rację.-Odpowiedział Ashfur.
Wstaliśmy i pobiegliśmy gdzieś. Zauważyliśmy jaskinię i się do niej schowaliśmy. Szmer nie ustał.
<Ashfur,dokończysz?>
-Co to jest?-Zapytałam.
-Nie mam pojęcia.-Odpowiedział Ashfur.
-Uciekamy?-Spojżałam na niego.
-Nie wiem. Może to nie wróg?-Wahał się.
-Jakby to nie był wróg to pewnie by do nas wyszedł, a nie czaił się gdzieś w ciemni.-Powiedziałam stanowczo.
-No wsumie masz rację.-Odpowiedział Ashfur.
Wstaliśmy i pobiegliśmy gdzieś. Zauważyliśmy jaskinię i się do niej schowaliśmy. Szmer nie ustał.
<Ashfur,dokończysz?>
Od Ashfur-CD historii Kiary
Nie ukrywam że lubię chodzić do lasu.Czasem dla przyjemności czasem żeby zapolować.Celu tej wyprawy do lasu nie znałem.Chyba tak po prostu.W każdym razie było fajnie.Lubię chodzić po lesie zwłaszcza w zimę.Przypomina mi się wtedy moja rodzina.Ciepły uśmiech mamy i nieznośna mała siostra.A potem już nic.Przecież już nie mam rodziny.Przez połowę życia łaziłem bez celu po lesię. -Może zapolujemy?-powtórzyłem pytanie Kiary. -Jasne.powiedziała.Po chwili zauważyłem fretkę.No bez jaj.Naprawdę?Fretka?Chyba lepiej by było gdyby przyszedł dzik.Ale fretka?Kiara skoczyła na fretkę.Fajnie to wyglądało. -Masz ciekawy sposób łapania fretek. -Dzięki.A ty jak polujesz na fretki? -Wiesz,nie polowałem na fretki od...dłuższego czasu. -Przypomnij sobie.Tam jest jedna.Spojrzałem na fretkę wyczekująco.Ona na mnie też.Dobra raz to zrobię.Skoczyłem na fretkę.Piszczała jak choroba.Kiara się uśmiechneła.Może dla tego że zrobiem z się wariata?Po chwili wyczułem innego wilka.Był to Silver. >Silver,dokończ<
Od Rasset
Dzisiaj odkryłam nową moc. Potrafię już zamieniać się w człowieka! Trochę to było trudne ale się udało! Więc dzisiaj zamieniłam się w człowieka i...zobaczyła mnie Kiara chyba chciała mnie zaatakować ale zdążyłam ją zatrzymać i odmienić się w wilka.Była zdziwiona...i to bardzo.Uspokoiłam ją i opowiedziałam jej wszystko od początku do końca.Mam nadzieje że inne wilki jak mnie zobaczą jako człowieka nie zabiją mnie ani nie...poturbują ;3
Tutaj jest Rasset jako człowiek:
Tutaj jest Rasset jako człowiek:
czwartek, 1 listopada 2012
Od Ashfur-CD historii Courtney
Ja...-zacząłem.Nie za bardzo wiedziałem co powiedzieć.W sumie była ładna.Nawet bardzo.Po chwili powiedziałem coś bardzo inteligentnego coś w stylu-Eeee?Ja...Ty....co ja robię?Wtedy wysiiłem się i powiedziałem -No wiesz ja..nie wiem czy chcę mieć partnera.Widzisz jak pięknie się dogaduję z dziewczynami.Ale przy tobie czuję się swobodniej niż przy innych dziewczynach.-mógłbym się założyć że się rumienię.Miała trochę smutną minę. -Rozumiem cię.-powiedziała.choć mówiła nie pewnie.Nie miałem do niej żalu gdybym ja był na jej miejscu to bym się w ogóle nie odzywał.Dopiero teraz zauważyłem że ma bardzo ładne,zimne niebieskie oczy.Patrzyłem się w nie przez jakiś czas. -Może pójdziemy do lasu.-zaproponowałem, -Jasne.-uśmiechneła się.Położyliśmy się na mchu.Nie ciągneło mnie na razie na łakę.Po chwili usłyszałem szmer... >Courtney,dokończysz? ;3<
Od Kiby-Granica watahy cz.1
Pożegnałem się z Courtney i wyruszyłem w drogę. Musiałem się śpieszyć. Po 6 godzinach wędrówki byłem wyczerpany. Zatrzymałem się w kanionie. Znalazłem zaciszny kącik i tam się zatrzymałem. Rozpakowałem trochę mięsa i się posiliłem. Wyciągnąłem też butlę z wodą i się napiłem. Jak odpocząłem spakowałem się i wyruszyłem w drogę. Cały czas czułem, że mnie ktoś śledzi. Nie traciłem czujności. Byłem gotowy w każdej chwili zaatakować.
C.D.N.
C.D.N.
środa, 31 października 2012
Od Courtney
Kiedy spakowaliśmy Kibę i poszedł w drogę poszłam do jaskini. Spotkałam pewnego wilka. Kiedy go ujżałam moje serce od razu zaczeło bic mocnej.
-Cześć!-Powiedziałam.
-Cześć! Jesteś tu nowa?-Odpowiedział wilk.
-Tak. Jestem Courtney. A ty?-Uśmiechnęłam się.
-Ashfur. Miło poznać.-Ashfur odwzajemnił uśmiech.
-Mi też miło. Może mnie oprowadzisz? Dopiero przed godziną dołączyłam.
-Pewnie! Choć. Pokażę Ci wodospad.
-Ok!-I wyrzuszliśmy w stronę wodospadu.
Aszfur od razu mi sie spodobał. Czekałam na moment by mu to powiedzieć. Wkońcu dotarliśmy na miejsce.
-To tutaj.-Powiedział Aszfur patrząc z wyczekiwaniem na mnie.
-On jest piękny!-Patrzyłam na wodopsad. Potem usiadłam i odwróciłąm się do Ashfura. On też usiadł i patrzył na wodospad.
-Ashfur...-Zaczełam.
-Tak?-Odwrócił sie ku mnie.
Patrzyłam w jego piękne oczy potem zdecydowanie powiedziałam:
-Podobasz mi się.... A nawet bardzo... Od samego początku jak Cię zauważyłam....-Powiedziałam rumieniąc się.
-Ja...
<Ashfur dokończ>
-Cześć!-Powiedziałam.
-Cześć! Jesteś tu nowa?-Odpowiedział wilk.
-Tak. Jestem Courtney. A ty?-Uśmiechnęłam się.
-Ashfur. Miło poznać.-Ashfur odwzajemnił uśmiech.
-Mi też miło. Może mnie oprowadzisz? Dopiero przed godziną dołączyłam.
-Pewnie! Choć. Pokażę Ci wodospad.
-Ok!-I wyrzuszliśmy w stronę wodospadu.
Aszfur od razu mi sie spodobał. Czekałam na moment by mu to powiedzieć. Wkońcu dotarliśmy na miejsce.
-To tutaj.-Powiedział Aszfur patrząc z wyczekiwaniem na mnie.
-On jest piękny!-Patrzyłam na wodopsad. Potem usiadłam i odwróciłąm się do Ashfura. On też usiadł i patrzył na wodospad.
-Ashfur...-Zaczełam.
-Tak?-Odwrócił sie ku mnie.
Patrzyłam w jego piękne oczy potem zdecydowanie powiedziałam:
-Podobasz mi się.... A nawet bardzo... Od samego początku jak Cię zauważyłam....-Powiedziałam rumieniąc się.
-Ja...
<Ashfur dokończ>
Nowy członek Courtney!
Imię: Courtney
Płeć: Wadera
Wiek: 2557 lat (nieśmiertelna)
Cechy: miła, tajemnicza, ładna, silna, szybka, urocza
Stanowisko: Obrończyni
Żywioł: Woda i powietrze
Moce: władanie wodą i powietrzem, oczarowujący śpiew, poruszanie się z prędkością światła, latanie, teleportowanie sie, czytanie w myślach
Partner: Zakochana w Ashfur
Rodzina: Brat Kiba
Historia: Urodziła się w jaskini. Mamę zobaczyła tylko na chwilę, a tata rzucił na nią klątwe jak na pozostałe szczeniaki tylko na jej brata Kibę nie. Potem poszła w świat i tak błąkała się do dzisiaj.
Właściciel: Spajki555
Płeć: Wadera
Wiek: 2557 lat (nieśmiertelna)
Cechy: miła, tajemnicza, ładna, silna, szybka, urocza
Stanowisko: Obrończyni
Żywioł: Woda i powietrze
Moce: władanie wodą i powietrzem, oczarowujący śpiew, poruszanie się z prędkością światła, latanie, teleportowanie sie, czytanie w myślach
Partner: Zakochana w Ashfur
Rodzina: Brat Kiba
Historia: Urodziła się w jaskini. Mamę zobaczyła tylko na chwilę, a tata rzucił na nią klątwe jak na pozostałe szczeniaki tylko na jej brata Kibę nie. Potem poszła w świat i tak błąkała się do dzisiaj.
Właściciel: Spajki555
Od Silvera-CD historii Kiby
Wściekłem się gdy ich razem zobaczyłem,takich "szczęśliwych" pomyślałem że zrobię Kiarze niespodziankę i zabiorę ją nad wodospad gdy tylko skończy rozmawiać z Kibą.
-Cześć Kiara.
-O Silver,cześć:)
-Idziemy nad wodospad?
-Oczywiście Silver.
I poszliśmy śmialiśmy się,rozmawialiśmy i świetnie się bawiliśmy byliśmy razem nad wodospadem 5 godzin;)
-To do zobaczenia jutro Silver:)
-Narazie.
-A i wiedz Silver że cię lubię ale nie jestem twoją własnością i nie obrażaj innych wilków okej?
-Tak zrozumiałem przepraszam.
-Ok to do jutra?
-Do jutra;)
-Cześć Kiara.
-O Silver,cześć:)
-Idziemy nad wodospad?
-Oczywiście Silver.
I poszliśmy śmialiśmy się,rozmawialiśmy i świetnie się bawiliśmy byliśmy razem nad wodospadem 5 godzin;)
-To do zobaczenia jutro Silver:)
-Narazie.
-A i wiedz Silver że cię lubię ale nie jestem twoją własnością i nie obrażaj innych wilków okej?
-Tak zrozumiałem przepraszam.
-Ok to do jutra?
-Do jutra;)
Od Kiary-CD hisrorii Ashfur
-O cześć Ashfur:)
-O Kiara witaj.
-Co ty tu robisz?
-A myślę.
-O czym?
-O wzystkim Kiaro.
-Wszystko okej?
-Nie zabardzo nikt mnie nie lubi w watasze.
-Ashfur co ty w ogóle mówisz!Gdybym cię nie lubiła to bym cię nie przyjęła do watahy.No okej może Silver nie jest zbyt dla ciebie sympatyczny,ale poprostu może spędzasz z nimi za mało czasu?
-Może no niewiem.
-Jdziemy polować?
-Jasne Kiara.
I poszliśmy.
<Ashfur,dokończ proszę>
-O Kiara witaj.
-Co ty tu robisz?
-A myślę.
-O czym?
-O wzystkim Kiaro.
-Wszystko okej?
-Nie zabardzo nikt mnie nie lubi w watasze.
-Ashfur co ty w ogóle mówisz!Gdybym cię nie lubiła to bym cię nie przyjęła do watahy.No okej może Silver nie jest zbyt dla ciebie sympatyczny,ale poprostu może spędzasz z nimi za mało czasu?
-Może no niewiem.
-Jdziemy polować?
-Jasne Kiara.
I poszliśmy.
<Ashfur,dokończ proszę>
Od Kiby
-Otóż....-Zaczęła Cou.-Poczekaj... To teren watahy?
-Tak.
-Acha. Mogę dołączyć zanim umrę?
-Pewnie. Ale nie umrzesz, bo Ci pomogę.
-Dobrze.
-To powiedz jaki jest ten sposób.
-Dobrze. Musisz się udać za granice watahy do podziemnego miasta zwanego Bistrią. Tam przesiaduje Twój ojciec. Musisz go pokonać. A jak nie to...
-To... To umrzesz...
-Niestety. I możesz się przy okazji nie dowiedziec dlaczego ojciec nie rzucił na Ciebie klątwy.
-Dobrze. A ile mam czasu?
-6 dni.
-Dobrze. Dziś wieczorem wyruszę.
-Dobrze. Pomoge Ci się spakować na podróż. To jest bardzo daleko.
-Dam radę. Teraz choćmy do Alfy.
-Ok.
I poszliśmy do Kiary. Kiedy Cou wybrałą pozycję i jaskinię poszliśmy mnie spakować na podróż.
-Tak.
-Acha. Mogę dołączyć zanim umrę?
-Pewnie. Ale nie umrzesz, bo Ci pomogę.
-Dobrze.
-To powiedz jaki jest ten sposób.
-Dobrze. Musisz się udać za granice watahy do podziemnego miasta zwanego Bistrią. Tam przesiaduje Twój ojciec. Musisz go pokonać. A jak nie to...
-To... To umrzesz...
-Niestety. I możesz się przy okazji nie dowiedziec dlaczego ojciec nie rzucił na Ciebie klątwy.
-Dobrze. A ile mam czasu?
-6 dni.
-Dobrze. Dziś wieczorem wyruszę.
-Dobrze. Pomoge Ci się spakować na podróż. To jest bardzo daleko.
-Dam radę. Teraz choćmy do Alfy.
-Ok.
I poszliśmy do Kiary. Kiedy Cou wybrałą pozycję i jaskinię poszliśmy mnie spakować na podróż.
Od Kiby
-To znaczy, że... Że możemy być rodzeństwem!-Ucieszyłem się.
-Raczej napewno.-Przytaknęła Courtney. Zaraz się przytuliliśmy.
-To ty jeszcze żyjesz?-Zapytałem z niedowieraniem i łzami szczęścia w oczach.
-Tak, ale...-Zaczęła, ale nie dokończyła Courtney.
-Ale?
-Ale nie będę żyć zbyt długo...-Zasmuciła się.
-Dlaczego?-Zapytałem ze smutkiem.
-Bo ojciec rzucił klątwę na każde naszerodzeństwo tylko nie na Ciebie. Ja jestem na skraju śmierci, a reszta już umarła...-Wytłumaczyła Cou.
-A dlaczego na mnie nie?-Zapytałem.
-Nie wiem. Ale jest jeden sposób, by zdjąć ze mnie klątwę i dowiedzieć się dlaczego na Ciebie jej nie rzucił. Bo to nie może być od tak sobie.
-To jaki jest ten sposób?
-Otóż....
C.D.N.
-Raczej napewno.-Przytaknęła Courtney. Zaraz się przytuliliśmy.
-To ty jeszcze żyjesz?-Zapytałem z niedowieraniem i łzami szczęścia w oczach.
-Tak, ale...-Zaczęła, ale nie dokończyła Courtney.
-Ale?
-Ale nie będę żyć zbyt długo...-Zasmuciła się.
-Dlaczego?-Zapytałem ze smutkiem.
-Bo ojciec rzucił klątwę na każde naszerodzeństwo tylko nie na Ciebie. Ja jestem na skraju śmierci, a reszta już umarła...-Wytłumaczyła Cou.
-A dlaczego na mnie nie?-Zapytałem.
-Nie wiem. Ale jest jeden sposób, by zdjąć ze mnie klątwę i dowiedzieć się dlaczego na Ciebie jej nie rzucił. Bo to nie może być od tak sobie.
-To jaki jest ten sposób?
-Otóż....
C.D.N.
Od Kiby
Szłem polaną. Słońce świeciło mocno. Było bardzo przyjemnie. Szłem sobie tak i patrzyłem w niebo. Nie przejmowałem się zbytnio Silverem i Kiarą i o moim problemie, tylko cieszyłem się piękną pogodą. Postanowiłem się powygrzewać, więc położyłem się na trawie i patrzyłem w niebo. Ptaki pięknie ćwierkały, kwity pachniały, było cudownie! Ale nagle przyciągnął moją uwagę dziwny hałas...
Wstałem i poszłem za tym hałasem. Szłem, szłem, aż doszłem do lasu. Weszłem do niego i szłem za dźwiękiem. Z każdym krokiem stawał się głośniejszy. Wkońcu dotarłem do źródła tych odgłosów... Schowałem się w krzakach i czekałem na odpowiedni monent aby wyjść....
Wkońcu wyszłem zzakrzaków. Zauważyłem tam białą wilczycę. Zauważyła mnie. Wydawała mi sie dziwnie znajoma...
-Cześć! Jestem Kiba! A ty?-Powiedziałem podchodząc do niej.
-Cześć ja jestem Courtney! Masz na imie Kiba? Miałam brata Kibę...
-Tak. A ja miałem siostrę Courtney!
-To znaczy, że.....
C.D.N
Wstałem i poszłem za tym hałasem. Szłem, szłem, aż doszłem do lasu. Weszłem do niego i szłem za dźwiękiem. Z każdym krokiem stawał się głośniejszy. Wkońcu dotarłem do źródła tych odgłosów... Schowałem się w krzakach i czekałem na odpowiedni monent aby wyjść....
Wkońcu wyszłem zzakrzaków. Zauważyłem tam białą wilczycę. Zauważyła mnie. Wydawała mi sie dziwnie znajoma...
-Cześć! Jestem Kiba! A ty?-Powiedziałem podchodząc do niej.
-Cześć ja jestem Courtney! Masz na imie Kiba? Miałam brata Kibę...
-Tak. A ja miałem siostrę Courtney!
-To znaczy, że.....
C.D.N
wtorek, 30 października 2012
Ej opowiadania
Słuchajcie jak tak dalej pójdzie z opowiadaniami to usówam watahę! najaktywnieszym członkiem jest Rasset i nikt więcej więc jeżeli nie zdobędę przynajmniej 3 opowiadań w TYM tygodniu usówam watahę!Mam nadzieję że zrozumieliście bo nic ciekawego nie ma!
poniedziałek, 29 października 2012
Od Rasset
Kiedy przechodziłam się po łąkach zakochanych (prawdzie mówiąc nie wiedziałam po co tam poszłam --_--)Zauważyłam wilka który bawił się żywiołami słabo było widać więc podeszłam do niego i potknęłam się o głaz wpadłam na niego i powiedziałam
-O Ashfur bardzo Cię przepraszam!
-Nic się nie stało jestem cały-uśmiechnął się
-A tak wogóle to co ty tu robisz?-zapytałam
-Mogę zadać to samo pytanie tobie.-uśmiechnął się
-Ale ja pierwsza zapytałam!-i odwzajemniłam uśmiech
-Eeeeeeeeeee...
Chyba nie wiedział co ma odpowiedzieć ja też nie chyba trafił tu przez przypadek tak jak ja po chwili mu topowiedziałam i oboje zaczęliśmy się śmiać.Zaczęły nas boleć brzuchy więc przestaliśmy(a było bardzo trudno ;3)Zaczęliśmy iść dalej i rozmawiać o...wszystkim.W końcu zapomnięliśmy o tym wilku i poszliśmy zjeść kolację.Potem Ashfur powiedział...
<Ashfur dokończ jak możesz ;3>
-O Ashfur bardzo Cię przepraszam!
-Nic się nie stało jestem cały-uśmiechnął się
-A tak wogóle to co ty tu robisz?-zapytałam
-Mogę zadać to samo pytanie tobie.-uśmiechnął się
-Ale ja pierwsza zapytałam!-i odwzajemniłam uśmiech
-Eeeeeeeeeee...
Chyba nie wiedział co ma odpowiedzieć ja też nie chyba trafił tu przez przypadek tak jak ja po chwili mu topowiedziałam i oboje zaczęliśmy się śmiać.Zaczęły nas boleć brzuchy więc przestaliśmy(a było bardzo trudno ;3)Zaczęliśmy iść dalej i rozmawiać o...wszystkim.W końcu zapomnięliśmy o tym wilku i poszliśmy zjeść kolację.Potem Ashfur powiedział...
<Ashfur dokończ jak możesz ;3>
piątek, 26 października 2012
Od Kiby-CD historii Kiary
Polubiłem Kiarę. Szczerze mówiąc byłem w niej zabujany. Ale wiedziałem, że nie jrestem jedyny, który kocha Kiarę... Silver! Tak... On był pierwszy. Ale wierzyłem, że w końcu się uda. Ja w to wierzyłem. Poszłem na polanę. Spotkałem tam Kiarę. Zauważyłem różę. Taką nadzwyczajną różę. Zerwałem ją i podeszłem do Kiary.
-Cześć.-Powiedziałem chowając kwiat za plecami.
-Cześć!-Odpowiedziała Kiara.-Co tam chowasz za plecami?-Zapytała z zaciekawieniem.
-Proszę. To dla Ciebie.-Wręczyłem jej różę.
-Cześć.-Powiedziałem chowając kwiat za plecami.
-Cześć!-Odpowiedziała Kiara.-Co tam chowasz za plecami?-Zapytała z zaciekawieniem.
-Proszę. To dla Ciebie.-Wręczyłem jej różę.
-Dziękuję Ci! Jaka piękna!-Powiedziała z zachwyceniem. Potem włożyła sobie różę we włosy i zapytała:
-I jak wyglądam?
-Przepięknie!-Odpowiedziałe z uśmiechem.
-Dzięki! Jesteś miły!-Powiedziała Kiara.
I tak zajęliśmy się rozmową i nir zauważyliśmy, że to wszystko widział Silver....
<Silver dokończ>
-I jak wyglądam?
-Przepięknie!-Odpowiedziałe z uśmiechem.
-Dzięki! Jesteś miły!-Powiedziała Kiara.
I tak zajęliśmy się rozmową i nir zauważyliśmy, że to wszystko widział Silver....
<Silver dokończ>
Od Rasset
Od Rasset
Dzisiaj jestem rozstrzepana,zła i trochę smutna oraz stęskniona bowiem stało się to że Bone powiedział mi że musi odejść z watahy okazało się że jego brat tak naprawdę żyję tylko uciekł bo inaczej zabili by Bone a jemu powiedzieli że umarł.Zrozumiałam go i poczułam się dziwnie kochałam go a za nim teraz nawet nie tęsknie teraz szukam nowego partnera albo i nie zastanowię się może trafi się ten jedyny...
Dzisiaj jestem rozstrzepana,zła i trochę smutna oraz stęskniona bowiem stało się to że Bone powiedział mi że musi odejść z watahy okazało się że jego brat tak naprawdę żyję tylko uciekł bo inaczej zabili by Bone a jemu powiedzieli że umarł.Zrozumiałam go i poczułam się dziwnie kochałam go a za nim teraz nawet nie tęsknie teraz szukam nowego partnera albo i nie zastanowię się może trafi się ten jedyny...
czwartek, 25 października 2012
Od Ashfur
Od Ashfur
Pierwsze wrażenie :OK.Rasset jest fajna,Kiara jest bardzo miła,Silver jest grożny a Kiba ma sporo lat.Oczywiście nie robiłem większego wrażenia na Rasset niż kwiatek na drzewie.Choć bardzo się starałem.Silver się na mnie patrzy tak jakby chciał stoczyć ze mną walkę na śmierć i życie,w czym bardzo chętnie brał bym udział.Przeszłem sobie dookoła jeziora.Po lewej miałem lawendową łąke a po prawej las.Wybrałem tą drugą wersję.Gdy wpadłem przez wypadek na Kiarę... >Kiara,dokończ <
Pierwsze wrażenie :OK.Rasset jest fajna,Kiara jest bardzo miła,Silver jest grożny a Kiba ma sporo lat.Oczywiście nie robiłem większego wrażenia na Rasset niż kwiatek na drzewie.Choć bardzo się starałem.Silver się na mnie patrzy tak jakby chciał stoczyć ze mną walkę na śmierć i życie,w czym bardzo chętnie brał bym udział.Przeszłem sobie dookoła jeziora.Po lewej miałem lawendową łąke a po prawej las.Wybrałem tą drugą wersję.Gdy wpadłem przez wypadek na Kiarę... >Kiara,dokończ <
Od Kiary-CD historii Kiby
Od Kiary-CD historii Kiby
Odprowadziliśmy z Kibą Silvera a potem Kibie pokazałam wszystkie tereny watahy.Widziałam jak się na mnie patrzył:)Najpierw poszyliśmy nad Jezioro,pózniej na łąkę,do lasu i wodospadu na sam konie c pokazałam mu jego jaskinię.Był bardzo fajnym wilkiem ale wiedziałam że trochę nie lubi Silvera xD
<Silver albo Kiba,dokończycie?>
Odprowadziliśmy z Kibą Silvera a potem Kibie pokazałam wszystkie tereny watahy.Widziałam jak się na mnie patrzył:)Najpierw poszyliśmy nad Jezioro,pózniej na łąkę,do lasu i wodospadu na sam konie c pokazałam mu jego jaskinię.Był bardzo fajnym wilkiem ale wiedziałam że trochę nie lubi Silvera xD
<Silver albo Kiba,dokończycie?>
Nowy członek Ashfur!
Imię: Ashfur
Płeć: samiec
Wiek:4 lata
Cechy: odważny,sprytny,chytry,szybki,rozważny,mądry,miły dla przyjaciół,zamknięty w sobie,przebiegły
Stanowisko: Obrońca alf
Żywioł: Lód,woda
Moce: Rozmawianie ze zmarłymi,oddychanie pod wodą,czytanie w myślach
Partner: Podoba mu się charakter Kiary
Rodzina: Miał siostrę,mamę i tatę
Historia: .Siostrę zabiły wilki z innej watahy tak jak mamę i tatę..Gdy uciekał zobaczyła go Rasset która myślała że chce ją zaatakować ,ale on powiedział że uciekał przed i tak się zaprzyjażnili.
Właściciel: Ashfuray
Płeć: samiec
Wiek:4 lata
Cechy: odważny,sprytny,chytry,szybki,rozważny,mądry,miły dla przyjaciół,zamknięty w sobie,przebiegły
Stanowisko: Obrońca alf
Żywioł: Lód,woda
Moce: Rozmawianie ze zmarłymi,oddychanie pod wodą,czytanie w myślach
Partner: Podoba mu się charakter Kiary
Rodzina: Miał siostrę,mamę i tatę
Historia: .Siostrę zabiły wilki z innej watahy tak jak mamę i tatę..Gdy uciekał zobaczyła go Rasset która myślała że chce ją zaatakować ,ale on powiedział że uciekał przed i tak się zaprzyjażnili.
Właściciel: Ashfuray
środa, 24 października 2012
Nowy członek Kiba!
Imię: Kiba
Płeć: basior
Wiek: 2567 lat (nieśmiertelny)
Cechy: miły, sympatyczny, silny, pomocny, najszybszy w wataszy, pociągający, romantyczny, uroczy, kocha małe szczeniaczki, zawsze staje po stronie słabszego, ładnie śpiewa.
Stanowisko: Wojownik
Żywioł: Woda i ogień
Moce: latanie, zmiana w człowieka, niewyobrażalna siła, poruszanie się z prędkością światła lub szybciej
Partner: Jest na maxa zakochany w Kiarze
Rodzina: Zginęła
Historia: Urodził się, sam dzisiaj nie wie gdzie, nie widział słońca ani nieba też. Ojciec mu wrogiem mamy nie znał więc, samotny ciągle witał nowy dzień. (frag. piosenki Enej Skrzydlate ręce)
Właściciel: Spajki555
Płeć: basior
Wiek: 2567 lat (nieśmiertelny)
Cechy: miły, sympatyczny, silny, pomocny, najszybszy w wataszy, pociągający, romantyczny, uroczy, kocha małe szczeniaczki, zawsze staje po stronie słabszego, ładnie śpiewa.
Stanowisko: Wojownik
Żywioł: Woda i ogień
Moce: latanie, zmiana w człowieka, niewyobrażalna siła, poruszanie się z prędkością światła lub szybciej
Partner: Jest na maxa zakochany w Kiarze
Rodzina: Zginęła
Historia: Urodził się, sam dzisiaj nie wie gdzie, nie widział słońca ani nieba też. Ojciec mu wrogiem mamy nie znał więc, samotny ciągle witał nowy dzień. (frag. piosenki Enej Skrzydlate ręce)
Właściciel: Spajki555
Od Kiby
Od Kiby
Urodziłem się w małej jaskini. Miałem kochających rodziców i wspaniałe rodzeństwo. Pewnego dnia do jaskini przyszły wilki-demony. Schowałem się, ale moi rodzice i rodzeństwo nie zdążyli, zabili ich. Gdy te wilki-demony już poszły długo stałem nad rodzicami i rodzieństwem i ich opłakiwałem. Potem wyszłem z jaskini i się błąkałem po lasach i łąkach smutny. Raz zauważyłem pewną waderę. Była przepiękna. Szła z jakimś wilkiem. Podeszli do mnie.
-Cześć! Jestem Kiara. Co robisz na moim terenie.
-Ja jestem Kiba. Przepraszam... Nie wiedzałem, że to twój teren.-Skuliłem się.
-Nie szkodzi. Chcesz dołączyć do mojej watahy?
-Pewnie!-Rozluźniłem się. Szłem koło wilczycy i patrzyłem ciągle rozmarzony na nią. Załapałem się na wrogie spojrzenie tego wilka co też był.
-A to kto?-Wskazałem na wilka.
-To jest Silver.-Powiedziała Kiara.
"Silver tak?" Pomyślałem.
-To samiec Alfa?-Zapytałem zaniepokojony.
-Nie.-Odpoweidziała rozbawiona Kiara.
"Ufff" Odetchnąłem z ulgą. Ale wiedziałem że nie miałem szans z Silverem. Pozostała tylko nadzieja....
<Kiara dokończ proszę>
Urodziłem się w małej jaskini. Miałem kochających rodziców i wspaniałe rodzeństwo. Pewnego dnia do jaskini przyszły wilki-demony. Schowałem się, ale moi rodzice i rodzeństwo nie zdążyli, zabili ich. Gdy te wilki-demony już poszły długo stałem nad rodzicami i rodzieństwem i ich opłakiwałem. Potem wyszłem z jaskini i się błąkałem po lasach i łąkach smutny. Raz zauważyłem pewną waderę. Była przepiękna. Szła z jakimś wilkiem. Podeszli do mnie.
-Cześć! Jestem Kiara. Co robisz na moim terenie.
-Ja jestem Kiba. Przepraszam... Nie wiedzałem, że to twój teren.-Skuliłem się.
-Nie szkodzi. Chcesz dołączyć do mojej watahy?
-Pewnie!-Rozluźniłem się. Szłem koło wilczycy i patrzyłem ciągle rozmarzony na nią. Załapałem się na wrogie spojrzenie tego wilka co też był.
-A to kto?-Wskazałem na wilka.
-To jest Silver.-Powiedziała Kiara.
"Silver tak?" Pomyślałem.
-To samiec Alfa?-Zapytałem zaniepokojony.
-Nie.-Odpoweidziała rozbawiona Kiara.
"Ufff" Odetchnąłem z ulgą. Ale wiedziałem że nie miałem szans z Silverem. Pozostała tylko nadzieja....
<Kiara dokończ proszę>
Od Silvera
Od Silvera
Moja historia jest dość nie ciekawa...
Gdy się urodziłem mama powiedziała mi że tata ją opuścił jednak potem znalazła sobie nowego partnera i zaszła z nim w ciąże urodziła mi się mała siostra.Na następny dzień przyszły jekieś obce wilki i powiedziały że jak natychmiast nie opuścimy doliny to będą musieli nas zabić mój "zastępczy ojciec"podszedł do nich i powiedział że to nasza dloina.Wtedy mama wiedziała o co chodzi i szepnęła mi naucho abym z tąd uciekał czym sił w łapach.Posłuchałem jej.Nie wiedziałem co się stanie z moją rodziną.Błąkałem się po lasach i łąkach az w końcu spotkałem wilka dokładnie wilczycę.Była piękna miała czrną sierść z domieszką niebieskich łat zapytała mnie:
-Kim jesteś?I co robisz na mojej ziemi?!
-Jestem Silver przepraszam że bez pytania wszedłem na twoje tereny.A ty kim jesteś?
-Mam na imię Kiara to jest teren mojej watahy.
Opowiedziałem jej całą moją historię.Widać że się przejeła.
-A chciałbyś dołączyć do mojej watahy?
-Jasne że tak.
-To chodz oprowadzę cię po całej okolicy,chodziliśmy tak 2 godziny.
-Tu jest twoja jaskinia.
-A mogę tą obok ciebie>
-Ok
-To rozgość się a ja idę do mojej jaskini ok?
-Ok pa.
-Pa
Moja historia jest dość nie ciekawa...
Gdy się urodziłem mama powiedziała mi że tata ją opuścił jednak potem znalazła sobie nowego partnera i zaszła z nim w ciąże urodziła mi się mała siostra.Na następny dzień przyszły jekieś obce wilki i powiedziały że jak natychmiast nie opuścimy doliny to będą musieli nas zabić mój "zastępczy ojciec"podszedł do nich i powiedział że to nasza dloina.Wtedy mama wiedziała o co chodzi i szepnęła mi naucho abym z tąd uciekał czym sił w łapach.Posłuchałem jej.Nie wiedziałem co się stanie z moją rodziną.Błąkałem się po lasach i łąkach az w końcu spotkałem wilka dokładnie wilczycę.Była piękna miała czrną sierść z domieszką niebieskich łat zapytała mnie:
-Kim jesteś?I co robisz na mojej ziemi?!
-Jestem Silver przepraszam że bez pytania wszedłem na twoje tereny.A ty kim jesteś?
-Mam na imię Kiara to jest teren mojej watahy.
Opowiedziałem jej całą moją historię.Widać że się przejeła.
-A chciałbyś dołączyć do mojej watahy?
-Jasne że tak.
-To chodz oprowadzę cię po całej okolicy,chodziliśmy tak 2 godziny.
-Tu jest twoja jaskinia.
-A mogę tą obok ciebie>
-Ok
-To rozgość się a ja idę do mojej jaskini ok?
-Ok pa.
-Pa
Nowy członek Silver!
Nowy członek Silver!
Imię:Silver
Płeć:Samiec
Wiek:5 lat
Partner:Zakochany w Kiarze
Cechy:szybki,zwinny,romantyczny,grozny,przyjacielski,miły pomocny
Stanowisko:Przywódzca polowań
Żywioł:ogień,szybkość
Moce:szybki,zwinny,włada ogniem
Rodzice:zginęli
Historia:Jego mama umarła rodząc jego młodszą siostrę jednak nie wie gdzie ta siostra jest.Jego ojca już nie było kiedy mama go urodziła.
Właściciel:Maja2081
Imię:Silver
Płeć:Samiec
Wiek:5 lat
Partner:Zakochany w Kiarze
Cechy:szybki,zwinny,romantyczny,grozny,przyjacielski,miły pomocny
Stanowisko:Przywódzca polowań
Żywioł:ogień,szybkość
Moce:szybki,zwinny,włada ogniem
Rodzice:zginęli
Historia:Jego mama umarła rodząc jego młodszą siostrę jednak nie wie gdzie ta siostra jest.Jego ojca już nie było kiedy mama go urodziła.
Właściciel:Maja2081
Od Rasset
Od Rasset
Leżałam sobie spokojnie i wtedy usłyszałam szelest okazało się że to Bone przestraszyłam się najpierw lecz szybko ochłonęłam wstałam a on wtedy powiedział:
B:Chciałabyś się ze mną przejść wokół jeziora?
R:No pewnie i tak nie mam co robić
Przy jeziorze podarował mi naszyjnik siostry potem stałam się nieśmiertelna.
R:Naszyjnik siostry,dziękuję Ci,ale jak...
B:To nie było trudne
R:Bardzo Ci dziękuję
B:Nie ma za co
Bone chciał mi coś powiedzieć przeczówałam to lecz nie wiedziałam co wtedy powiedział:
B:Rasset ja....chciałbym Ci powiedzieć że...
R:Tak?
B:Ja...Podobasz mi się...
I wtedy dotknęłam jego łapy a wtedy stał się nieśmiertelny.Tak zostaliśmy parą.
Leżałam sobie spokojnie i wtedy usłyszałam szelest okazało się że to Bone przestraszyłam się najpierw lecz szybko ochłonęłam wstałam a on wtedy powiedział:
B:Chciałabyś się ze mną przejść wokół jeziora?
R:No pewnie i tak nie mam co robić
Przy jeziorze podarował mi naszyjnik siostry potem stałam się nieśmiertelna.
R:Naszyjnik siostry,dziękuję Ci,ale jak...
B:To nie było trudne
R:Bardzo Ci dziękuję
B:Nie ma za co
Bone chciał mi coś powiedzieć przeczówałam to lecz nie wiedziałam co wtedy powiedział:
B:Rasset ja....chciałbym Ci powiedzieć że...
R:Tak?
B:Ja...Podobasz mi się...
I wtedy dotknęłam jego łapy a wtedy stał się nieśmiertelny.Tak zostaliśmy parą.
Od Bone
Od Bone
Siedziałem sobie na trawie i nagle zachciało mi się pływać.Okrążyłem już jezioro kilka razy i postanowiłem wyjść z wody.Kiedy się otrzepywałem okazało się że niechcący ochlapałem jakąś wilczycę.Szybko do niej podeszłem i przeprosiłem ona mi wybaczyła,a ja zapytałem:
-Jak masz na imię?
-Kiara,a ty?
-Bone
-Ach to ty jesteś znajomym Rasset?
-Tak,a to wy się znacie?
-Tak,należy do mojej watachy.
-Naprawdę?
Tak,a ty należysz do jakiejś?
-Niestety,nie
-A chciałbyś należeć do mojej?
-No pewnie-uśmiechnąłem się i szczerze mówiąc czekałem aż mnie o to zapyta.Po kilku minutach doszliśmy do watahy.Powiedziała abym wybrał swoją jaskinię więc się zapytałem która jest Rasset wskazała mi tą obok swojej więc wybrałem tą obok Rasset.
Siedziałem sobie na trawie i nagle zachciało mi się pływać.Okrążyłem już jezioro kilka razy i postanowiłem wyjść z wody.Kiedy się otrzepywałem okazało się że niechcący ochlapałem jakąś wilczycę.Szybko do niej podeszłem i przeprosiłem ona mi wybaczyła,a ja zapytałem:
-Jak masz na imię?
-Kiara,a ty?
-Bone
-Ach to ty jesteś znajomym Rasset?
-Tak,a to wy się znacie?
-Tak,należy do mojej watachy.
-Naprawdę?
Tak,a ty należysz do jakiejś?
-Niestety,nie
-A chciałbyś należeć do mojej?
-No pewnie-uśmiechnąłem się i szczerze mówiąc czekałem aż mnie o to zapyta.Po kilku minutach doszliśmy do watahy.Powiedziała abym wybrał swoją jaskinię więc się zapytałem która jest Rasset wskazała mi tą obok swojej więc wybrałem tą obok Rasset.
Od Kiary-Cd historii Rasset
Od Kiary-CD historii Rasset
-Chciałabyś dołączyć do mojej watahy?Zapytałam
- Z największą przyjemnością-odpowiedziała
-To chodz oprowadzę cię po całej okolicy watahy;)
-Ok.
-Pokazałam jej:wodospad,jej jaskinię mieszkalną,jeziorko,las i łąkę.
-Bardzo mi się tu podoba.Powiedziała
-To dobrze:)
Najbardziej jej się podobał las i łąka.
-To rozgość się w swojej jaskini,i do zobaczenia jutro.
-Pa,dobranoc.
-Dobranoc
I zapdadła noc.
-Chciałabyś dołączyć do mojej watahy?Zapytałam
- Z największą przyjemnością-odpowiedziała
-To chodz oprowadzę cię po całej okolicy watahy;)
-Ok.
-Pokazałam jej:wodospad,jej jaskinię mieszkalną,jeziorko,las i łąkę.
-Bardzo mi się tu podoba.Powiedziała
-To dobrze:)
Najbardziej jej się podobał las i łąka.
-To rozgość się w swojej jaskini,i do zobaczenia jutro.
-Pa,dobranoc.
-Dobranoc
I zapdadła noc.
Od Rasset
Od Rasset
Leżałam sobie spokojnie w lesie i bawiłam się cieniem później jednak przestałam nie wiem dlaczego usłyszałam szelest zobaczyłam wilka a konkretnie wilczycę.Coś mnie nakłoniło by spytać kim ona jest lecz druga połowa mnie odmówiła jedna samo mi się wyrwało:
-Kim jesteś?
Ona odpowiedziała:
-Kiara
-Ładne imię jestem Rasset
-Dziękuję,miło mi Cię poznać
-Mi Ciebie też
Przez chwilę trwała niezręczna cisza po chwili zapytała mnie:
-Często tu przebywasz?Wydawało mi się że Cię już widziałam
-Tak.I pewnie to byłam ja,przychodzę tu bo to miejsce przypomina mi o mojej rodzinie,wychowałam się w lesie,a teraz szukam schronienia więc tutaj tak jakby mieszkam.
-Chciałabyś dołączyć do mojej watahy?
-Z największą przyjemnością-odpowiedziałam
Dobrze się z nią dogadywałam i po kilku minutach doszliśmy do watahy...
<Kiara dokończysz?>
Leżałam sobie spokojnie w lesie i bawiłam się cieniem później jednak przestałam nie wiem dlaczego usłyszałam szelest zobaczyłam wilka a konkretnie wilczycę.Coś mnie nakłoniło by spytać kim ona jest lecz druga połowa mnie odmówiła jedna samo mi się wyrwało:
-Kim jesteś?
Ona odpowiedziała:
-Kiara
-Ładne imię jestem Rasset
-Dziękuję,miło mi Cię poznać
-Mi Ciebie też
Przez chwilę trwała niezręczna cisza po chwili zapytała mnie:
-Często tu przebywasz?Wydawało mi się że Cię już widziałam
-Tak.I pewnie to byłam ja,przychodzę tu bo to miejsce przypomina mi o mojej rodzinie,wychowałam się w lesie,a teraz szukam schronienia więc tutaj tak jakby mieszkam.
-Chciałabyś dołączyć do mojej watahy?
-Z największą przyjemnością-odpowiedziałam
Dobrze się z nią dogadywałam i po kilku minutach doszliśmy do watahy...
<Kiara dokończysz?>
niedziela, 21 października 2012
WITAM!
Witam was serdecznie na nowo założonej watsze Wilczych Łap mam nadzieję że będziecie się tu dobrze bawić i pisać fajne opowiadania ZAPRASZAM WAS!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
