-Otóż....-Zaczęła Cou.-Poczekaj... To teren watahy?
-Tak.
-Acha. Mogę dołączyć zanim umrę?
-Pewnie. Ale nie umrzesz, bo Ci pomogę.
-Dobrze.
-To powiedz jaki jest ten sposób.
-Dobrze. Musisz się udać za granice watahy do podziemnego miasta zwanego Bistrią. Tam przesiaduje Twój ojciec. Musisz go pokonać. A jak nie to...
-To... To umrzesz...
-Niestety. I możesz się przy okazji nie dowiedziec dlaczego ojciec nie rzucił na Ciebie klątwy.
-Dobrze. A ile mam czasu?
-6 dni.
-Dobrze. Dziś wieczorem wyruszę.
-Dobrze. Pomoge Ci się spakować na podróż. To jest bardzo daleko.
-Dam radę. Teraz choćmy do Alfy.
-Ok.
I poszliśmy do Kiary. Kiedy Cou wybrałą pozycję i jaskinię poszliśmy mnie spakować na podróż.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz