środa, 14 listopada 2012

Baner Watahy!

Oto kod HTML naszej prezentacji wklejcie go proszę na prezentację Howrse:)
<a href='http://glitery.pl/' target='_blank' title='Glitery.pl - obrazki na bloga, glittery, dollsy'><img src='http://tmp5.glitery.pl/obrazki/318/114/5-Wataha-Wilczych-ap-2746.jpg' border='0' /></a>

wtorek, 13 listopada 2012

Od Rasset-CD historii Silvera

Byliśmy szczęśliwi że urodziłam dwie słodkie i piękne suczki.Postanowiliśmy iść do Kiary z nimi.
-Witaj Kiaro-powiedział Silver
-Witajcie! O jakie słodkie maluchy!
-Tak właśnie o to chodzi.Mogłabyś ogłosić zebranie na którym wszyscy by je zobaczyli?
-Oczywiście!!

<Na zebraniu>

-Dzisiaj zebraliśmy się aby pokazać wam Shile i Sindy!
Wszyscy zaczęli coś między sobą szeptać.Chwilę później zebranie się skończyło.Wilki zaczęły poznawać osobiście maluchy.Dzieci były zadowolone.Zrobiło się późno i wszyscy poszli do jaskiń spać.

poniedziałek, 12 listopada 2012

Od Silvera-CD historii Rasset

Gdy wszedłem do a jaskini przy Rasset leżały małe słodkie szczeniaczki.
-To będzie Shila.POwiedziała Rasset.
-A to będzie Sindy.Powiedziałem.
Były to pięne dwie suczki.
<Rasset,dokończysz>?

sobota, 10 listopada 2012

Kochani Rasset Urodziła Szczeniaczki!

Rasset urodziła dwie piękne suczki
Imię:Shila
Płeć:Samica
Wiek:1 dzień
Właściciel:Carra
Imię:Sindy
Płeć:Samica
Wiek:1 dzień
Właściciel:Maja2081

Nowy członek Lie!

Imię:Lie (Ta szara)

Płeć: samica
Wiek: 3 lata (nieśmiertelna)
Cechy: Inteligentna, żywiołowa, szalona, romantyczna, taktowna, dobra matka, opiekuńcza. W pełnię agresywna i brutalna.
Stanowisko: Strażniczka
Żywioł: Światło i Mrok
Moce: Zmiana pory dnia, wyczarowanie sobie skrzydeł, przywołanie wilków, super ugryzienie i dużo więcej, nie zdradza reszty
Partner: szuka
Rodzina: matka Lima i ojciec Chear
Historia: Narodziła się podczas wojny, od początku była wojowniczym wilczkiem więc pomagała wojownikom, czy odpędzała wrogie szczenięta. Po pewnym czasie ją porwano i wykorzystywano. Uwolniła się i poznała samca o imieniu Biet, okazało się, że miał na celu tylko mieć z nią szczenięta więc uciekła od niego i go znienawidziła.
Właściciel: Leeth

czwartek, 8 listopada 2012

Od Kiary-CD historii Kiby

Kiaro podobasz mi się.Odpowiedział
Kiba mi mi też się podobasz i padłam mu w ramiona.
Wiesz co Kiba chodzimy pogadać nad wodospad co ty na to?
<Kiba?>

środa, 7 listopada 2012

Od Rasset

Od Rasset
 Obudziłam się dziś rano.Obok mnie zrobiło się małe źródełko.Woda w nim była bardzo czysta.Napiłam się i wyszłam.Spotkała mnie Courtney.Zdziwiona się na mnie patrzyła.Potem zobaczył mnie Silver.Zaczął na mnie warczeć.Uciekłam do jeziora i w odbiciu zobaczyłam nie siebie, a postać jaką zawsze chciałam zobaczyć czyli:
Byłam zaskoczona.Ale pozytywnie.Pobiegłam do Kiary.Ona mnie rozpoznała.Opowiedziałam jej wszystko.Uwierzyła mi.Postanowiłyśmy że przyprowadzi mnie do watahy.Opowiedziałyśmy wszystkim o tym co się stało.Uwierzyli mi.To był pokręcony ale fajny dzień.


wtorek, 6 listopada 2012

Od Kiary

Gdy przyszłam do mojej jaskini zobaczyłam coś bardzo zaskakującego...

-Róże i bombonierkę z czekoladkami.Niewiedziałam kto mi to dał, do kwiatów była przyczepiona karteczka a nan niej "Przesyła cichy wielbiciel:)"Poczułam się ważnania.
<Kiba,dokończ:3>

Ashfur i Courtney!

Uwaga Ashfur i Courtney zostali parą!Życzymy szczęścia!

Od Courtney-CD historii Ashfura

Aszfur się mnie zapytała czy będziemy parą. Byłam przeszczęśliwa.
-Ja...Ja...Ja oczywiście że tak!-Odpowiedziałam.
Padłam mu w objęcia. Poszliśmy nad wodospad. Było wspaniale. Czułam sie przy nim bezpiecznie. Kiedy Rasset skończyła zwiedzać i późno się zrobiło z powrotem wróciliśmy do watahy.

Od Ashfura-CD historii Rasset

Nie zauważyłem że Rasset poszła zwiedzać.Byłem zbyt zajęty wytrzeszczaniem oczu na to co widzę.Ląka?Wodospad?Delfiny?Chwila.Ja jeszcze nie umarłem!Zacząłem sprawdzać czy mam skrzydła.Naszczęście nie.
-Co robisz?-zapytała się Courtney
-Ja...Y...piekne miejsce.-powiedziałem.
-Dziękuje.
-Słuchaj ja...przemyślałem to co mówiłaś.Może...będziemy parą?
<Courtney,dokończysz? ;3>

Uwaga dobra nowina!

Rasset zaszła w ciążę z Silverem!Wkrótce będziecie mogli zobaczyć wilczka w zakładce "pary i potomstwo".Zdjęcie Rasset będzie się znajdowało w "ciężarne wilczyce".Rzyczymy szczęścia!

Od Rasset

Od Rasset
Dziś od samego rana źle się czułam.Obudziłam się i zobaczyłam Silvera a obok niego 4 króliki.Zjedliśmy razem.Potem poszliśmy nad jezioro.Napiliśmy się wody.Zrobiło mi się nie dobrze.Brzuch mnie bolał lecz nie powiedziałam o tym.Myślałam że to normalne.Jak byliśmy przy wodospadzie zemdlałam.Zdążyłam zobaczyć tylko jak Silver biegnie w moją strone.Obudziłam się w jaskini.Silver był obok i Kiara.Kiara powiedziała:
-Bolał Cię brzuch?
-Tak-odpowiedziałam
-Miałaś mdłości?
 -mhm
-No to gratulacje!
-Hmm?-spojrzałam na Silvera zdziwiona a on na mnie
-Jesteś w ciąży!
-Naprawdę?
-Tak!
Wstałam, a Silver mnie przytulił i pocałował.Byłam taka szczęśliwa...

niedziela, 4 listopada 2012

Od Rasset

Wstałam dzisiaj i zobaczyłam jak Silver siedzi przy mnie a obok niego leży upolowany przez niego jeleń.
-Dzień dobry kochanie!-uśmiechnął się do mnie
-Dzień dobry!
-Upolowałem pyszne śniadanie dla nas
-Widzę i bardzo dziękuję-wstałam i pocałowałam go
-Nie ma za co
Jak już zjedliśmy śniadanie poszliśmy na spacer.Zatrzymaliśmy się na łące.
-Silver-zaczęłam mówić
-Tak?
-Skoro jesteśmy parą...a ja jestem samicą Beta to...czy...chciałbyś być samcem Beta?
-Oczywiście
-Cieszę się
-Ale ja bardziej-uśmiechnął się
Byłam z nim bardzo szczęśliwa.Potem wróciliśmy do jaskiń i poszliśmy polować do lasu.To był cudowny dzień.

Od Rasset i Ashfura

Zobaczyliśmy piękną łąkę i wodospad.Spojrzałam na Ashfura.Dałam mu znak że nic się nie stało i że nie jestem zła oraz przyjmuję przeprosiny.Uśmiechnęliśmy się : ja,Courtney i Ashfur.Dałam znak Ashfurowi żeby podszedł do Courtney a ja wtedy oddaliłam się i zaczęłam zwiedzać...
<Ashfur dokończ>

Od Rasset-CD historii Silvera

Kiedy Silver stał się nieśmiertelny powiedział:-Rasset bardzo mi się podobasz i chciałem się zapytać czy chcesz zostać moją waderą?
-Silver ja ja oczywiście ze tak!
Pocałował mnie znowu a ja byłam przeszczęśliwa.Zostaliśmy parą.Później poszliśmy do jego jaskini.Postanowiliśmy że się tam wprowadzę.Przytulaliśmy się i całowaliśmy.W końcu poszliśmy spać.Rano kiedy już wszyscy wstali postanowiliśmy ogłosić że zostaliśmy parą.Kiedy już to zrobiliśmy poszliśmy polować.Wieczorem zaprowadził mnie w to piękne miejsce:

Byłam zachwycona spojrzała na mnie a ja na niego.Powiedziałam:
-To jest przepiękne
 -Nie tak jak ty

W tej chwili zarumieniłam się.Zaczęliśmy się całować i wtedy...usnęliśmy.Było pięknie.To był najlepszy dzień mojego życia.

Silver i Rasset

Uwaga Silver i Rasset zostali PARĄ BETA!
Wszystko o ich miłości w OPOWIADANIACH:)
                                                                       RASSET

SILVER
____________________________________________________________________________________


sobota, 3 listopada 2012

Od Kiby;granica watahy cz.3

Podeszłem do feniska.
-Cześć! Którędy do Bistrii?-Zapytałem.
-Jesteś Kiba tak?-Zapytała fenikinka. (tak mówię na dziewczyny feniksy)
-Tak. Z kąd znasz moje imię?-Zdziwiłem się.
-Jesteś synem króla Bistrii. Z tąd to wiem. Kiedyś mieszkałam w Bistrii, ale Twój ojciec nią zawładnął.-Zwierzyła się fenikinka.
-Acha. Ja idę go pokonać. Skoro tam mieszkałaś to chyba niedaleko?-Domyślałem się.
-Tak. Za tą górą. Nazywa się Mounth Wolf Everest.-Fenikinka wskazała na wielką górę.
-O jacie... Pewnie nie można tam wlecieć?-Upewniłem się.
-Nie można.-Przytaknęła.
-Wiedziałem.-Westchnąłem.-No nic. Idę.-Powiedziałem poczym ruszyłem w drogę.
-Czekaj! Pójdę z tobą.-Zawołała.
-Spoko. Choć.-Uśmiechnąłem się.-A tak wogóle jak Ci na imię?
-Flame.-Odpowiedziała.
-A. Spoko.
I doszliśmy do Mounth Wolf Everest.
C.D.N.

Od Kiby-granica watahy cz.2

Zapadła noc. Zatrzymałem się w małej jaskini. Zjadłem kawałem mięsa i się trochę na piłem i się położyłem. Od razu zasnąłem. Obudziłem się wcześnie. Przekąsiłem małego liska, który był na skraju śmierci naturalnej i się strasznie męczył. Więc go zjadłem i wyruszyłem w drogę. Cały czas czułem, że ktoś mnie śledzi. Zauważyłem gryfa. Podeszłem bliżej.
-Witaj! Którędy do Bistrii?-Zapytałem.
-Witaj! Do Bistrii?-Zdziwił się gryf.
-Tak. Muszę pokonać ojca.-Powiedziałem.-To wiesz którędy?
-Tak. Cały czas na północ aż wyjdziesz z kanionu. Przy wyjściu napotkasz moją znajomą. To feniks ognisty.-Powiedział gryf.
-Dobrze. Dziękuję za pomoc.-Podziękowałem i ruszyłem w drogę.
Szłem aż w końcu dostrzegłem koniec kanionu i feniksa ognistego.
C.D.N.

Od Courtney-CD historii Ashfur

Szłam kiedy zauważyłam Rasset i Ashfur'a siedzących koło siebie. Byli smutni. Podeszłam do nich.
-Coś się stało?-Zapytałam.
-Nie, nic.-Odpowiedzłą smutno Ashfur.
-Naprawdę?-Zapytałam z niedowierzaniem.
-Nic nam nie jest.-Dodała Rasset.
-Tak. Wierzę Wam.-Powiedziałam udając, że rozumiem.-Choćcie ze mną.-Powiedziałąm po czym ruszyłam na północ.
-Gdzie idziemy?-Zapytał Ashfur.
-Zobaczycie.-Uśmiechnęłam się.
Zaraz potem przyleciał mój towarzysz. i tak wszyscy szliśmy aż doszliśmy do magicznego kręgu.
-To tutaj.-Powiedziałam stając parę kroków od kręgu.
-A co tutaj jest oprócz tego?-Zapytała Rasset wskazując na krąg.
-To magiczny portal. Za nim jest raj. Choćcie do niego.-Weszłam do portalu. Ashfur i Rasset się wahali przez chwilę, ale też weszli. Przed nami ukazały się piękne łąki, wodospad, wszytko było piękne! Ashfur'a i Rasset zatkało, a ja się uśmiechnęłam. Od razu widać, że poprawił im się humor.
<Ashfur i Rasset dokończe.>
Tak wyglądała łąka:

A tak wodospad:

Od Silvera-CD historii Rasset

Pocałowałem Rasset a  w tedy ona złapała mojej łapy i stałem się nieśmiertelny...
-Rasset bardzo mi się podobasz i chciałem się zapytać czy chcesz zostać moją wderą?
-Silver ja ja oczywiście ze tak:)
-I zowu ją pocałowałem.
I tak zostaliśmy parą.
<Rasset,dokończ>

piątek, 2 listopada 2012

Od Rasset

Dzisiaj przechadzałam się po lesie i spotkałam...Silvera.
A dokładniej zaatakowałam go...ale niechcący! Szybko więc chciałam go przeprosić ale on zrobił to pierwszy:
-Oj przepraszam Cię
-Nie to ja przepraszam-powiedziałam uśmiechając się
-Jak masz na imie?-zapytał
-Rasset
-Ładne imie ja jestem Silver,wiesz co niespodziewałem się że na wygląd tak delikatna wilczyca może być taka szybka,zwinna i silna.
-A więc już wiesz że nie ocenia się że tak powiem "książek po okładce"
-Tak-odwzajemnił uśmiech
-A ja nie spodziewałam się że po wyglądzie tak groźny i silny wilk może być taki troskliwy i miły.
-A więc mogę Ci powiedzieć to co Ty mi wcześniej?
-Heh tak
Zaczęliśmy się śmiać.Potem znowu staliśmy i on mi zaproponował:
-Może się przejdziemy?
Zgodziłam się i nagle trafiliśmy na..lawendową łąke...
Wtedy spojrzaliśmy na siebie i Silver wtedy mnie...pocałował dotknęłam jego łapy i...stał się nieśmiertelny...

<Silver dokończ>

Od Ashfura

wRozmawialiśmy tak ja i Rasset i wtedy powiedziałem:
- Podobasz mi się ale nie podobasz mi się ale ja niewiem co powiedzieć toznaczy wiem ale tak na prawde nie wiem tylko błagam Cię niezabij mnie.
Wtedy spojrzała na mnie zdziwiona i...uciekła.Zasmuciło mnie to ponieważ nie chciałem zrobić jej przykrości...nie wiedziałem co mam zrobić Courtney się we mnie zakochała a ja...sam już nie wiem.I wtedy krzyknąłem na głos:
-Co ja zrobiłem?!!!!
Potem smutny błąkałem się po łące,lasach i tak wpadłem znowu na Rasset.Miała łzy w oczach.Podeszłem do niej i powiedziałem:
-Rasset..przepraszam Cię ja...nie wiem co mam już robić...
Usiadłem obok niej i siedzieliśmy tak oboje smutni...
 Wtedy zobaczyła nas Courtney...


<Courtney,dokończ>

Od Courtney-CD historii Ashfur

Leżeliśmy w lesie na mchu kiedy uszłyszeliśmy szmer.
-Co to jest?-Zapytałam.
-Nie mam pojęcia.-Odpowiedział Ashfur.
-Uciekamy?-Spojżałam na niego.
-Nie wiem. Może to nie wróg?-Wahał się.
-Jakby to nie był wróg to pewnie by do nas wyszedł, a nie czaił się gdzieś w ciemni.-Powiedziałam stanowczo.
-No wsumie masz rację.-Odpowiedział Ashfur.
Wstaliśmy i pobiegliśmy gdzieś. Zauważyliśmy jaskinię i się do niej schowaliśmy. Szmer nie ustał.
 <Ashfur,dokończysz?>

Od Ashfur-CD historii Kiary

Nie ukrywam że lubię chodzić do lasu.Czasem dla przyjemności czasem żeby zapolować.Celu tej wyprawy do lasu nie znałem.Chyba tak po prostu.W każdym razie było fajnie.Lubię chodzić po lesie zwłaszcza w zimę.Przypomina mi się wtedy moja rodzina.Ciepły uśmiech mamy i nieznośna mała siostra.A potem już nic.Przecież już nie mam rodziny.Przez połowę życia łaziłem bez celu po lesię. -Może zapolujemy?-powtórzyłem pytanie Kiary. -Jasne.powiedziała.Po chwili zauważyłem fretkę.No bez jaj.Naprawdę?Fretka?Chyba lepiej by było gdyby przyszedł dzik.Ale fretka?Kiara skoczyła na fretkę.Fajnie to wyglądało. -Masz ciekawy sposób łapania fretek. -Dzięki.A ty jak polujesz na fretki? -Wiesz,nie polowałem na fretki od...dłuższego czasu. -Przypomnij sobie.Tam jest jedna.Spojrzałem na fretkę wyczekująco.Ona na mnie też.Dobra raz to zrobię.Skoczyłem na fretkę.Piszczała jak choroba.Kiara się uśmiechneła.Może dla tego że zrobiem z się wariata?Po chwili wyczułem innego wilka.Był to Silver. >Silver,dokończ<

Od Rasset

Dzisiaj odkryłam nową moc. Potrafię już zamieniać się w człowieka! Trochę to było trudne ale się udało! Więc dzisiaj zamieniłam się w człowieka i...zobaczyła mnie Kiara chyba chciała mnie zaatakować ale zdążyłam ją zatrzymać i odmienić się w wilka.Była zdziwiona...i to bardzo.Uspokoiłam ją i opowiedziałam jej wszystko od początku do końca.Mam nadzieje że inne wilki jak mnie zobaczą jako człowieka nie zabiją mnie ani nie...poturbują ;3
Tutaj jest Rasset jako człowiek:



czwartek, 1 listopada 2012

Od Ashfur-CD historii Courtney

Ja...-zacząłem.Nie za bardzo wiedziałem co powiedzieć.W sumie była ładna.Nawet bardzo.Po chwili powiedziałem coś bardzo inteligentnego coś w stylu-Eeee?Ja...Ty....co ja robię?Wtedy wysiiłem się i powiedziałem -No wiesz ja..nie wiem czy chcę mieć partnera.Widzisz jak pięknie się dogaduję z dziewczynami.Ale przy tobie czuję się swobodniej niż przy innych dziewczynach.-mógłbym się założyć że się rumienię.Miała trochę smutną minę. -Rozumiem cię.-powiedziała.choć mówiła nie pewnie.Nie miałem do niej żalu gdybym ja był na jej miejscu to bym się w ogóle nie odzywał.Dopiero teraz zauważyłem że ma bardzo ładne,zimne niebieskie oczy.Patrzyłem się w nie przez jakiś czas. -Może pójdziemy do lasu.-zaproponowałem, -Jasne.-uśmiechneła się.Położyliśmy się na mchu.Nie ciągneło mnie na razie na łakę.Po chwili usłyszałem szmer... >Courtney,dokończysz? ;3<

Od Kiby-Granica watahy cz.1

Pożegnałem się z Courtney i wyruszyłem w drogę. Musiałem się śpieszyć. Po 6 godzinach wędrówki byłem wyczerpany. Zatrzymałem się w kanionie. Znalazłem zaciszny kącik i tam się zatrzymałem. Rozpakowałem trochę mięsa i się posiliłem. Wyciągnąłem też butlę z wodą i się napiłem. Jak odpocząłem spakowałem się i wyruszyłem w drogę. Cały czas czułem, że mnie ktoś śledzi. Nie traciłem czujności. Byłem gotowy w każdej chwili zaatakować.
C.D.N.