Leżeliśmy w lesie na mchu kiedy uszłyszeliśmy szmer.
-Co to jest?-Zapytałam.
-Nie mam pojęcia.-Odpowiedział Ashfur.
-Uciekamy?-Spojżałam na niego.
-Nie wiem. Może to nie wróg?-Wahał się.
-Jakby to nie był wróg to pewnie by do nas wyszedł, a nie czaił się gdzieś w ciemni.-Powiedziałam stanowczo.
-No wsumie masz rację.-Odpowiedział Ashfur.
Wstaliśmy i pobiegliśmy gdzieś. Zauważyliśmy jaskinię i się do niej schowaliśmy. Szmer nie ustał.
<Ashfur,dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz